Więcej fizyki, mniej religii
Może jednak dojdziemy do wniosku, że szkoły i biblioteki są ważniejsze od stadionów, a jakość życia ważniejsza od prostackiej maksymalizacji zysku?
Przypomnę, że strategia lizbońska przewiduje, iż w roku 2010 na badania naukowe powinniśmy przeznaczyć 3 proc. PKB. Przeznaczamy od 0,3 do 0,5 proc.
Leszek Zych/Polityka

Przypomnę, że strategia lizbońska przewiduje, iż w roku 2010 na badania naukowe powinniśmy przeznaczyć 3 proc. PKB. Przeznaczamy od 0,3 do 0,5 proc.

Pozwolę sobie na przepowiednię dotyczącą szans powodzenia badań w trzech dziedzinach fizyki i astrofizyki. Chodzi o poszukiwania pozasłonecznych układów planetarnych i badania nad naturą ciemnej materii i ciemnej energii. 

Na zakończenie pierwszej dekady XXI wieku rozumiemy naturę fizyczną tylko 5 proc. składników obserwowanego Wszechświata. To materia barionowa, z której zbudowane są pierwiastki chemiczne i najnowszy numer POLITYKI. Pozostałe 70 proc. i 25 proc. gęstości materii to - odpowiednio - ciemna energia i ciemna materia. W odróżnieniu od barionów, które "widać" w gwiazdach na niebie i w naszych laboratoriach, o ciemnej energii i materii wiemy tylko dzięki temu, jak poprzez grawitację wpływają na dynamikę Wszechświata. O tym, jaka jest ich natura możemy tylko spekulować. Czy chodzi tylko o słabo oddziałujące cząstki, które w końcu przyłapiemy w naszych detektorach, czy o coś poważniejszego, jak dodatkowe wymiary czasoprzestrzeni?   

Intensywne poszukiwania cząstek ciemnej materii prowadzone są w laboratoriach Europejskiego Ośrodka Badań Jądrowych w Genewie (CERN), głęboko pod ziemią w szybach kopalń i w pokrywie lodowej Antarktydy. Te poszukiwania mogą zakończyć się sukcesem przed 2020. Przed 2020 powinny również zakończyć się misje satelitarne, planowane przez NASA i ESA, przeznaczone do badań nad ciemną energią. 

Jeszcze bardziej optymistycznie wyglądają plany poszukiwań "drugiej Ziemi" - pozasłonecznego układu planetarnego, zawierającego gwiazdę podobną do Słońca i planetę o masie i parametrach orbity takich jak Ziemia. 

Żeby nie było zbyt wesoło, przypomnę, że strategia lizbońska (Lisbon Agenda) przewiduje, iż w roku 2010 na badania naukowe powinniśmy przeznaczyć 3 proc. PKB. Przeznaczamy od 0,3 do 0,5 proc. Program nauczania w liceach przewiduje dwie godziny lekcyjne religii i jedną godzinę fizyki tygodniowo. Zamiast na naukę, wydajemy na pseudonaukę rodem z IPN i inne bzdury. Zagrożeniem dla nauki w Polsce i na świecie, jest to samo, co jest zagrożeniem dla ekologii Ziemi i dla wolności oraz demokracji.

Jest to turbokapitalistyczny "pragmatyzm", który tak dobrze diagnozuje Zygmunt Bauman. Może jednak zmądrzejemy? I dojdziemy do wniosku, że szkoły i biblioteki są ważniejsze od stadionów, a jakość życia ważniejsza od prostackiej maksymalizacji zysku? Nie traćmy nadziei. Polecam artykuł jednego z ojców terapii szokowej (J. Sachs, "Guardian", 27.12.2010).    

Profesor Roman Juszkiewicz jest kosmologiem

 

- - - - - -

Prognozy wszystkich autorytetów, które wzięły udział w projekcie Polska 2020, prezentujemy w tym dziale: WWW.POLITYKA.PL/POLSKA2020

Zachęcamy również do Debaty – jaka będzie Polska w 2020 r. Czekamy na Państwa opinie na forum >>

Polecamy również doroczny konkurs POLITYKI z nagrodami - zostań prorokiem we własnym kraju, czyli jak się skończy 2011 rok >>

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj