Debata o polskch winach wobec Żydów
Najpierw fakty
Miesiące minęły od ukazania się pierwszego wydania „Sąsiadów” Jana Tomasza Grossa do odpalenia wielkiej narodowej debaty na temat „polskich win” wobec Żydów i polskiego udziału w Holocauście.

Tym razem wiele wskazuje na to, że miesiące miną od rozpoczęcia dramatycznej debaty o sprawach podniesionych w kolejnej książce Grossa do jej publicznej premiery. Jerzy Ilg, redaktor naczelny wydawnictwa Znak, informuje, że merytoryczna redakcja „Złotych żniw” jeszcze potrwa, a książka ukaże się najwcześniej na przełomie lutego i marca. Tygodnik „Wprost”, „Rzeczpospolita”, „Gazeta Wyborcza”, „Tygodnik Powszechny” z całą ostrością już się jednak o nią spierają.

Mamy więc w Polsce głośną publiczną debatę – i to ważną, gorącą, emocjonalną, zajmującą czołowe pozycje w mediach – o książce, której nie znamy i znać nie możemy, bo w ostatecznym kształcie jeszcze nie istnieje. W tej sytuacji debata nawykowo wraca na wytarte tory „obrony Częstochowy” z jednej i „odbrązawiania” z drugiej strony sporu. Ze stratą dla nas wszystkich.

Strata jest tym większa, że nim jeszcze „Złote żniwa” się ukażą, do księgarń trafią dwie oparte na rozległych badaniach źródłowych naukowe prace opisujące udział Polaków w Holocauście. „Jest taki piękny słoneczny dzień. Losy Żydów szukających ratunku na wsi polskiej 1942–45” dr hab. Barbary Engelking, szefowej Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN, i „Judenjagd. Polowanie na Żydów 1942–45 – studium pewnego powiatu” (chodzi o powiat Dąbrowa Tarnowska) prof. Jana Grabowskiego z Uniwersytetu w Ottawie. Niedługo będziemy więc mogli nareszcie zacząć poważną rozmowę o tym, co się stało. Co wiemy i co o tym myślimy.

Przywykliśmy już w Polsce do debatowania o sprawach, o których mamy mgliste pojęcie. Każdy się zna na demokracji, piłce, medycynie i katastrofach lotniczych. Ale dyskutować warto przede wszystkim o faktach – nie o emocjach i wyobrażeniach.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj