Byli ministrowie skarbu chcą skarżyć Polskę
Ścigani
Ministrami byli krótko, oskarżonymi całe lata. Żadnemu nie udowodniono winy. Teraz chcą skarżyć Polskę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, że nie jest państwem prawa.
Janusz Lewandowski najbardziej przeżywał to, że ofiarą nadmuchiwanej sprawy stała się rodzina.
Darek Iwański/Forum

Janusz Lewandowski najbardziej przeżywał to, że ofiarą nadmuchiwanej sprawy stała się rodzina.

Poczucie państwowego bezprawia bardziej łączy dziś byłych ministrów prywatyzacji, potem skarbu, niż dzielą różnice partyjne. Jednym głosem mówią liberał Janusz Lewandowski z rządu Jana Krzysztofa Bieleckiego i jego następca, a także sprawca kłopotów – Tomasz Gruszecki z rządu Jana Olszewskiego. W pełni zgadza się z nimi bezpartyjny Jacek Socha, którego na ministra powołał Marek Belka, i Wiesław Kaczmarek z lewicowego rządu Leszka Millera. Swoich poprzedników na kolację do pałacu w Krasiczynie zaprosił Aleksander Grad, który ich kłopoty ma dopiero przed sobą. Ciągle jest przecież w rządzie – jak na ministra skarbu, który w dodatku prywatyzuje – wyjątkowo długo. Po tym, co usłyszał, ma prawo się obawiać, że państwo, w imieniu którego podejmuje trudne, czasem kontrowersyjne decyzje, jego także kiedyś zostawi na lodzie. Czy można się od tego ubezpieczyć?

Przedsiębiorstwa każdego roku o ocenę pracy zarządu proszą niezależnego audytora. Aleksander Grad chciałby, żeby profesjonalny, renomowany audytor oceniał także działalność ministerstwa. Problem w tym, że taka usługa jest kosztowna, a państwo ma być tanie. Najwyższa Izba Kontroli z pewnością zarzuciłaby mu marnotrawstwo. Źródłem kłopotów rządu jest fakt, że dla państwa, a więc także poszczególnych ministerstw, rolę takiego audytora pełni właśnie NIK.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną