szukaj
Bogdan G., czyli Klewki wiecznie żywe
Bogdan mówi: oskarżony
Na ławie oskarżonych zasiada samotny zootechnik, a na miejscach dla świadków wymieniają się byli premierzy i ministrowie. Od dziewięciu lat. Ostatnio zeznawał sam Donald Tusk. Takiego procesu nie wymyśliłby nawet Franz Kafka.
Oskarżonemu grozi do trzech lat więzienia. W areszcie spędził już ten czas z nawiązką, więc żadnej kary się nie boi.
Wojciech Olkuśnik/Agencja Gazeta

Oskarżonemu grozi do trzech lat więzienia. W areszcie spędził już ten czas z nawiązką, więc żadnej kary się nie boi.

Jest godz. 12.30 24 stycznia 2011 r., w centrum stolicy trwa alarm bombowy dla Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście. Na sygnałach podjeżdżają wozy bojowe straży pożarnej, radiowozy policyjne i karetki pogotowia. Policja blokuje ulice, zamyka ruch, ewakuuje 1500 osób, budynek błyskawicznie pustoszeje. Akcja trwa do 13.54, bomby nie znaleziono.

Ten sam dzień, godz. 14.30. Puste korytarze sądu, nie ma publiczności, nie ma dziennikarzy. Do jednej z sal wchodzą oficerowie BOR. Po chwili dają sygnał, że wszystko w porządku. Pojawia się premier Donald Tusk z ochroną. Dwa kroki z tyłu idzie rzecznik rządu Paweł Graś. Premier zajmuje miejsce dla świadków.

Na ławie oskarżonych Bogdan G., ok. 40-letni, tęgi, łysiejący mężczyzna średniego wzrostu. Szykuje się do zadawania pytań premierowi. To słynny swego czasu zootechnik z gospodarstwa rolnego w Klewkach pod Olsztynem, wchodzącego w skład majątku firmy Inter Commerce należącej do biznesmena Rudolfa Skowrońskiego (zniknął bez śladu w 2005 r., prokuratura poszukuje go listem gończym). Polska dowiedziała się o istnieniu Bogdana G., kiedy w listopadzie 2001 r. Andrzej Lepper z trybuny sejmowej oskarżył pięciu polityków: Donalda Tuska, Włodzimierza Cimoszewicza, Andrzeja Olechowskiego, Jerzego Szmajdzińskiego i Pawła Piskorskiego o branie łapówek. Te oskarżenia w formie pytań Lepper skonstruował na podstawie wiedzy uzyskanej od Bogdana G.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną