szukaj
O polskiej prezydencji w Królewskich Łazienkach
Debata na (bardzo ważny) temat
Była mowa o szansach i zagrożeniach, o prestiżu i jego utracie, o problemach które są i które być mogą – a wszystko w kontekście polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, która rozpocznie się już 1 lipca tego roku.
Debata na temat - cykl rozmów o sprawach naprawdę istotnych.
Tadeusz Późniak/Polityka

Debata na temat - cykl rozmów o sprawach naprawdę istotnych.

Wszyscy uczestnicy panelu dyskusyjnego na temat polskiej prezydencji w UE: od lewej siedzą Andrzej Klesyk, Bogdan Zdrojewski, Jan Krzysztof Bielecki, Henryka Bochniarz, Dariusz Rosati, Mikołaj Dowgielewicz, Jerzy Baczyński
Tadeusz Późniak/Polityka

Wszyscy uczestnicy panelu dyskusyjnego na temat polskiej prezydencji w UE: od lewej siedzą Andrzej Klesyk, Bogdan Zdrojewski, Jan Krzysztof Bielecki, Henryka Bochniarz, Dariusz Rosati, Mikołaj Dowgielewicz, Jerzy Baczyński

Od lewej - Jan Krzysztof Bielecki, Henryka Bochniarz, Jerzy Baczyński
Tadeusz Późniak/Polityka

Od lewej - Jan Krzysztof Bielecki, Henryka Bochniarz, Jerzy Baczyński

„Debata na temat” to  otwarty panel dyskusyjny, w którym rozmówcy – przedstawiciele środowisk politycznych, naukowcy i przedsiębiorcy - zastanawiają się wspólnie nad problemami istotnymi z punktu widzenia przyszłości Polski i naszego społeczeństwa. Cykl został zainicjowany przez redaktora naczelnego „Polityki” – Jerzego Baczyńskiego oraz Andrzeja Klesyka – prezesa PZU. Pierwsze spotkanie dotyczyło szans i zagrożeń, jakie stoją przed Polską w związku z objęciem 1 lipca 2011 r. prezydencji w Unii Europejskiej.

Do dyskusji, która odbyła się w Pałacu na Wodzie w warszawskich Łazienkach, zaproszeni zostali: Mikołaj Dowgielewicz – pełnomocnik rządu ds. polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, europoseł Dariusz Rosati, Henryka Bochniarz - prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, polityk i ekonomista Jan Krzysztof Bielecki (długoletni prezes zarządu Banku Pekao SA) oraz minister kultury Bogdan Zdrojewski. Na początku debaty głos zabrał także łączący się z zebranymi z Brukseli europoseł Janusz Lewandowski, unijny komisarz do spraw budżetu

 „Polska przechodzi rewolucję wizerunkową”
Ten ostatni skupił się na rewolucji wizerunkowej, której obecnie doświadcza Polska w Europie, a której udziałowcami są wszyscy Polacy. Świadczą o niej duże oczekiwania, jakie Bruksela ma wobec naszego kraju. Lewandowski podkreślał, że w wypełnionej lękami Europie – Polska jest źródłem dobrych wiadomości. Eurokomisarz ma nadzieję, że prezydencja Polski w UE będzie kolejnym etapem poprawy naszego wizerunku.

„Polska prezydencja to nie dyplomatyczny raut”
Kolejnym prelegentem był Mikołaj Dowgielewicz - pełnomocnik rządu ds. prezydencji Polski w UE. Odnosząc się do wypowiedzi Janusza Lewandowskiego zauważył, że poprawa wizerunku Polski w czasie naszej prezydencji, może stanowić iluzję, jeżeli nie skupimy się na możliwych zagrożeniach. Jak podkreślał Dowgielewicz – polska prezydencja to nie wielki dyplomatyczny raut – ale rzeczywista próba zmierzenia się problemami (m.in. brak równowagi cen, problem polityki migracyjnej czy przyszłość energii nuklearnej). To właśnie z tego będziemy rozliczani, oddając za pół roku przewodnictwo Danii. Mikołaj Dowgielewicz zdefiniował dwa strategiczne cele polskiej prezydencji. Jednym z nich powinno być ukazanie Polski jako kraju niezwykle zaangażowanego w politykę proeuropejską. Drugim zaś zbudowanie ponadpartyjnej zgody – tak, aby zbliżające się nad Wisłą wybory parlamentarne nie zakłóciły funkcjonowania naszego przewodnictwa w UE.

„Najważniejsze: uniknąć kompromitacji”
Kolejnym z prelegentów był europoseł Dariusz Rosati. W swej wypowiedzi skupił się on rzeczywistych możliwościach, które daje Polsce przewodnictwo. Ostrzegał też, że oczekiwania mogą być zbyt wielkie gdyż – podkreślał - 6 miesięcy to bardzo krótki czas, w którym niemożliwe jest np. przeprowadzenie projektu europejskiego prawa przez unijne tryby (zwykle taki proces trwa 2-3 lata). Istotą prezydencji powinno być zatem poszukiwanie wspólnego mianownika, który pozwoli na sprawne przesuwanie spraw we właściwym kierunku. Dariusz Rosati podkreślał, jak bardzo istotne jest uniknięcie kompromitacji (co nie udało się np. Czechom).

„Polska prezydencja to czas mobilizacji do wewnętrznego dialogu”
Henryka Bochniarz na plan pierwszy wysunęła kwestie związane z rozwojem jednolitego rynku – jako jednego z fundamentów Unii Europejskiej. Pani prezydent zwróciła też uwagę na problem implementacji europejskich dyrektyw, który powinien stać się kwestią priorytetową polskiej prezydencji. Wśród niepokojów Henryki Bochniarz na plan pierwszy wysunęło się pytanie: co dalej? Jaki powinien być następny krok? Prelegentka stwierdziła, że jest to wyraźny sygnał do rozpoczęcia w Polsce poważnej, wewnętrznej debaty na temat przyszłego miejsca Polski w Europie.

„W działaniach improwizowanych jesteśmy najlepsi na świecie”
Jan Krzysztof Bielecki, wśród anegdot i właściwych mu zabawnych dygresji, skoncentrował się głównie na potrzebie ukazania sprawnego działania polskiej administracji (której nie sięgnął kryzys gospodarczy) oraz na uświadomieniu Europie, że Polska potrafi działać nawet w atmosferze przedwyborczych dyskusji i sporów. Dodał również, że jeśli w trakcie polskiej prezydencji wydarzą się jakieś niespodziewane wydarzenia, to jako „mistrzowie improwizacji”, na pewno obrócimy je na swoją korzyść. O naszym sukcesie ma też świadczyć umiejętność dostrzegania istotnych europejskich problemów oraz brak nadęcia.

„Te inwestycje będą procentować przez lata”
Minister kultury Bogdan Zdrojewski przedstawił plany związane z promocją polskiej kultury w czasie półrocza polskiej prezydencji. Podkreślał, że jest to czas, w którym możemy pokazać światu,  że mamy w Polsce wielu młodych, zdolnych i chętnych do współpracy artystów. Bogdan Zdrojewski opowiadał, że w zasadzie każde istotne politycznie wydarzenie będzie obudowane wydarzeniami kulturalnymi, a każda wydana złotówka jest inwestycją w kulturę, która będzie procentować jeszcze przez długie lata.

„Polska prezydencja to szansa na miejsce przy europejskim stole”
Andrzej Klesyk, współtwórca debaty, zaznaczył, że polska prezydencja nie powinna być celem, ale środkiem do celu. Cytował przy tym „The Economist”, który stwierdził, że Polska jeszcze nie ma miejsca przy europejskim stole. Według prezesa PZU – prezydencja może być dla nas szansą, by to miejsce uzyskać. Warunkiem jednak jest umiejętność prowadzenia konwersacji bez obrażania innych i niepotrzebnego nadęcia.

„Dekalog Łazienkowski”
Po wymianie opinii i argumentów wśród znajdujących się na sali gości, Jerzy Baczyński zdecydował się na podsumowanie debaty. Jako konkluzję odczytał sporządzony w notesie w trakcie dwugodzinnej dyskusji swoisty „Dekalog Łazienkowski”, czyli rekomendacje na czas prezydencji.

Po pierwsze: Nie skompromitować się;

Po drugie: Dać dobry przykład polityki wspólnotowej, zarazić entuzjazmem;

Po trzecie: Nie dąć w trąby, pamiętać, że prawdziwa agenda jest pragmatyczna;

Po czwarte: Pokazać sprawną polską administrację;

Po piąte: Pokazać sukces gospodarczy Polski;

Po szóste: Zrobić kulturalny show;

Po siódme: Oddzielić politykę krajową od prezydencji;

Po ósme: Nie żywić nadmiernych oczekiwać;

Po dziewiąte: Zachować sprawność myślenia;

Po dziesiąte: Wykazać pomysłową elastyczność, gdy zmienią się warunki międzynarodowe.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj