Katyń przed Trybunałem w Strasburgu
Zbrodnia czy wydarzenie
Stając w roli oskarżonego przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu Rosja poszła w zaparte. Strony pozostały przy swoim. Tego się zresztą można było spodziewać.

Wymordowanie w Katyniu polskich oficerów – twierdzi Moskwa - nie było zbrodnią wojenną lecz „wydarzeniem”, które zresztą w ogóle nie powinno być rozpatrywane, bo Rosja nie ma obowiązku jego wyjaśniania. Chodzi bowiem o okres II wojny światowej, a wtedy nie obowiązywała jeszcze Europejska Konwencja Praw Człowieka, którą Moskwa podpisała dopiero w 1998 r.

A to na jej podstawie orzekać ma Trybunał strasburski. Na dodatek wcale nie ma dowodów, że polscy oficerowie zostali zamordowani, należy więc traktować ich jako „zaginionych".

Strona polska odpowiadała, że Katyń to zbrodnia wojenna, bo władze sowieckie – zgodnie zresztą z konwencjami haską i genewską, uważały polskich oficerów za jeńców. Ta zaś żadnemu przedawnieniu nie podlega. Polscy prawnicy przypominali też, że podczas procesu norymberskiego Sowieci nazwali mord katyński nie tylko „działaniem kryminalnym", ale i „bestialską zbrodnią", tyle że winę zrzucali na Niemców.

Podnosili wreszcie, że państwo jest zobowiązane nie tylko zapewnić każdemu człowiekowi ochronę życia, ale także przeprowadzić rzetelne śledztwo w razie jego pozbawienia lub choćby zagrożenia. Dlatego zarzuty krewnych ofiar nie dotyczą odpowiedzialności za samą zbrodnię katyńską, ale głównie nierzetelnością rosyjskiego śledztwa katyńskiego, które zostało wszczęte już po przyjęciu przez Rosję konwencji.

Trybunał wyda werdykt za kilka miesięcy. Niezależnie od tego, jaki będzie wyrok, samo podjęcie sprawy do rozpatrzenia jest dla strony polskiej okazją do przypomnienia światu, co zdarzyło się w Katyniu. Ale orzeczenie jest ważne także dla samego Trybunału – pokaże, jak postrzega on swoje kompetencje i niezależność oraz rolę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj