Polityczne szanse Palikota
Yes, yes, yes!
Grupa Palikota może się okazać pomocna dla Tuska bez wchodzenia z nim w formalny alians. To dobra wiadomość. Polska demokracja nie potrzebuje wojny religijnej, ale potrzebuje odkościelnienia.

Teraz liczą się prognozy wyników. Nie ma co wracać do kampanii, bo ważne jest tylko jedno. Że Donald Tusk poprowadził Platformę do wygranej i jako pierwszy w historii politycznej nie tylko III, ale i II RP, może zostać premierem na drugą kadencję. I to prawdopodobnie – znów rzecz bez precedensu – z tym samym koalicjantem, ludowcami. Będzie miał wciąż tego samego oponenta. Ale PiS - po szóstej z rzędu przegranej - staje się ,,kulawą kaczką’’.

Prezes Kaczyński pocieszył swój żelazny elektorat cytatem - a jakże - z Piłsudskiego, że przegrać, a nie ulec, to zwycięstwo. Pal sześć megalomanię. Pytanie, czy tym cytatem Kaczyński zamknie też usta partyjnemu aparatowi.

Politycznie show należy do Tuska. Jest obecnie najwybitniejszym czynnym liderem z potencjałem prezydenckim. To Tusk wygrał te wybory, właściwie w pojedynkę. Ale też do Janusza Palikota. Nie wróżyłem jego Ruchowi przyszłości. Nie miałem racji – przynajmniej na krótką metę, bo godzina prawdy przyjdzie dopiero w sejmowym praniu, kiedy Palikot sam się przekona, ile warte są jego szable w grze parlamentarnej. Tak czy owak, wynik Palikota oznacza dwie ważne rzeczy: że scena partyjna się zmieniła i że zmieniła się dzięki wyraziście antyklerykalnej, oddolnej kampanii.

To dobra wiadomość. Polska demokracja nie potrzebuje wojny religijnej, ale potrzebuje odkościelnienia. Grupa Palikota może się okazać pomocna dla Tuska bez wchodzenia z nim w formalny alians. Choćby jako straszak na upartych koalicjantów z PSL.

Wybory za nami. Przed nami proza polityki na co dzień. Złożenie nowego rządu, opowiedzenie Polski na nowo, już bez uników i gładzenia kantów, druga fala modernizacji. Kiedy, jeśli nie teraz?

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj