Odpowiedź na polemikę Jacka Żakowskiego
Praca nie konflikt
Wywołana do tablicy przez mojego redakcyjnego kolegę Jacka Żakowskiego, pragnę doprecyzować sporny fragment mojego komentarza w sprawie wydarzeń 11 listopada.

Środowiska lewicowe, które miałam na myśli, skupione wokół Porozumienia 11 Listopada, organizowały w Warszawie w dniu Święta Niepodległości nie tylko „wieco-piknik” Kolorowa Niepodległa, ale i blokadę „Faszyzm nie przejdzie”. 

Nad definicją pojęcia blokady można dyskutować, ale faktem jest, że na długo przed 11 listopada wzywano do „zablokowania faszystów”. W skład wspomnianej koalicji społecznej weszło kilkadziesiąt organizacji, w tym również Krytyka Polityczna. Przedstawiciele Porozumienia nie ukrywali, że na 11 listopada zaprosili do Warszawy antyfaszystów nie tylko z kraju, ale i z zagranicy. Zatrzymani na Krakowskim Przedmieściu obcokrajowcy raczej nie przyjechali z wycieczką krajoznawczą do Polski. I te obrazy – przepychanki antyfaszystów z policją – obiegły media, zanim jeszcze ruszył marsz narodowców. A liczna reprezentacja z Niemiec mogła stanowić dobry pretekst dla polityków, próbujących zbijać kapitał polityczny na podgrzewaniu polsko-niemieckich resentymentów. I to właśnie mam za złe „antyfaszystom”, nie zaś sam pomysł Kolorowej Niepodległej i „radosne świętowanie przy muzyce, tańcach i grze na bębnach”.

Uświadamianie zagrożenia ze strony naśladowców faszystów, uważam za jak najbardziej słuszne. Niemniej, nie wydaje mi się, aby nawoływanie do blokowania trasy pochodu, czy wsadzanie wszystkich jego uczestników do jednego worka: „faszystów, rasistów, nacjonalistów” [cytat z ulotek Porozumienia 11 Listopada], było słuszne.

Nie opowiadam się za chowaniem głowy w piasek, uważam, że Kolorowa powinna dobitnie pokazywać, że polski patriotyzm ma także inną twarz, niż ta narodowo-kibolska. Ale bez wspomagania się „gośćmi z zagranicy”, bez prowokowania i dawania innym pretekstu do obwiniania ich później o współudział w wykreowaniu zadymiarskiego obrazu narodowego Święta.

Porozumienie 11 Listopada w ramach szerszej akcji walki z faszyzmem od września organizowało ogólnopolski cykl imprez: koncertów, wystaw, projekcji filmów itp. – „Dni Antyfaszyzmu”. Super. Jestem za propagowaniem otwartości, edukowaniem, przekonywaniem, że można być patriotą bez nacjonalistycznego zadęcia. Praca u podstaw, nie konflikt.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj