Sylwetka nowej minister edukacji narodowej
Śląska dusza
Rzeczowa, solidna i zrównoważona – mówią o minister edukacji Krystynie Szumilas współpracownicy. Dopóki gra z kimś do jednej bramki – zastrzegają oponenci.
Krystyna Szumilas z edukacją związana jest przez całe życie.
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Krystyna Szumilas z edukacją związana jest przez całe życie.

Ministrem miała zostać cztery lata temu. W gabinecie cieni opozycyjnej wówczas Platformy Obywatelskiej odpowiadała za edukację i naukę. Ku zaskoczeniu wielu, po wygranych przez PO wyborach szefostwo resortu przypadło jednak Katarzynie Hall – działaczce oświatowej i samorządowej z Pomorza, żonie Aleksandra Halla, wieloletniego przyjaciela premiera Donalda Tuska. Krystyna Szumilas została sekretarzem stanu, czyli pierwszym zastępcą ministra. Mrówcza praca na drugiej linii miała odpowiadać jej temperamentowi. A jednak wieść niesie, że między nią a szefową ostro iskrzyło.

W wyborach w 2011 r. dostała cztery razy więcej głosów (42 tys.) niż Katarzyna Hall, która też wystartowała do Sejmu. – To premia za dobrą ogólną ocenę rządu, mimo że akurat resort, w którym Krystyna pracowała, był oceniany słabo. Ale także ona sama często przyjeżdżała na spotkania z uczniami i nauczycielami – twierdzi Andrzej Gałażewski, partyjny kolega i konkurent z gliwickiej listy PO.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną