Jak kapitan Wrona radzi sobie ze sławą
Wronomania
Wręczenie nagrody Zwykły Bohater odważnemu strażakowi, wyjazd na wywiad dla niemieckiej telewizji – tak wygląda grafik kapitana Tadeusza Wrony na ten tydzień. Tydzień, który oficjalnie ma wolny, bo wziął dwa tygodnie urlopu. Zainteresowanie kapitanem Wroną wciąż nie maleje.
Kapitan Tadeusz Wrona robi z dziećmi kotyliony w ramach akcji „Kotylion na 11 listopada”.
Filip Blazejowski/Forum

Kapitan Tadeusz Wrona robi z dziećmi kotyliony w ramach akcji „Kotylion na 11 listopada”.

Każdego dnia dostajemy co najmniej kilka zaproszeń, próśb o patronaty i występy – mówi Leszek Chorzewski, rzecznik LOT. Inwencja oferentów nie zna granic. Gmina Raszyn, na terenie której mieszka Tadeusz Wrona, wpadła na pomysł, żeby miejscowego Orlika przemianować na Wronę. A kapituła Orderu Świętego Stanisława przyznała go całej załodze.

Tyle że odznaczenie, które w 1918 r. nie zostało przywrócone do polskiego systemu odznaczeniowego, obecnie przyznawane jest przez kilka skłóconych ze sobą środowisk. – Ta kapituła jest samozwańcza. Na jej czele stoi były Wielki Mistrz orderu Jan hrabia Potocki, który za sprzeniewierzenie się ideom orderu został pozbawiony tej funkcji i wykluczony z organizacji – mówi Krzysztof Krężel, jeden z kawalerów Orderu Świętego Stanisława. Wydaje się, że ktoś chce się ogrzać w cieple sławy kapitana.

Z kolei jedna z instytucji finansowych reklamuje swój produkt wizerunkiem pilota. – Ludzie dzwonią do mnie z pretensjami, że kapitan Wrona reklamuje jakiś fundusz, a nie LOT.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną