Paradowska pyta Gowina o jego misję ministra
Optymista na polu minowym
Jarosław Gowin opowiada "Polityce" o swoich planach w resorcie, m.in. o ogłoszonym właśnie projekcie zmian w Kodeksie karnym.
Jarosław Gowin jest pierwszym ministrem sprawiedliwości w III RP, który nie ma prawniczego wykształcenia.
Kuba Kamiński/Fotorzepa

Jarosław Gowin jest pierwszym ministrem sprawiedliwości w III RP, który nie ma prawniczego wykształcenia.

Janina Paradowska: – Jak pan zareagował na propozycję premiera objęcia funkcji ministra sprawiedliwości?
Jarosław Gowin: – Zaskoczeniem. Daliśmy więc sobie parę dni do namysłu, ale wykorzystałem tylko kilkanaście godzin, aby powiedzieć – tak.

Właściwie wszystko przemawiało przeciwko panu: brak wykształcenia prawniczego, nieznajomość środowisk prawniczych, specyfiki wymiaru sprawiedliwości.
Zdecydowała skala wyzwań. Premier powiedział mi, jak wielkie plany ma na tę kadencję. W poprzednich latach to ja nawoływałem do głębszych, dalej idących reform…

…ale gospodarczych.
Nie tylko. Skoro nadchodzi czas takich reform, nie mogę nie podnieść rękawicy. Premier powierzył mi zadania wykraczające poza dotychczas przyjęte kompetencje ministra sprawiedliwości. Spośród priorytetów tylko jeden – usprawnienie sądownictwa i procedur prawnych – w pełni należy do moich ustawowych kompetencji. Oprócz tego mam zadanie otwarcia zawodów regulowanych, których jest w Polsce ponad 300, i mam być jedną z osób w rządzie odpowiadających za deregulację, co uważam za jedną z najważniejszych kwestii.

To, że nie jestem prawnikiem, jest tyleż moją słabością, co siłą. To dziwne ograniczenie, że w Polsce uważa się, iż minister zdrowia musi być lekarzem, a nauki – profesorem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną