O co idzie spór
Lekarze i aptekarze nie chcą wziąć na siebie odpowiedzialności (w postaci wysokiej grzywny) za sprawdzanie, czy pacjent, który otrzymuje receptę lub lek refundowany, jest ubezpieczony.

Kontrole NFZ były dotąd wyrywkowe i za nieprawidłowości karano częściej szpitale oraz przychodnie niż indywidualnych lekarzy. Nowe przepisy nie tylko intensyfikują inspekcje, ale większą odpowiedzialnością obciążają wystawiających recepty.

Kwestią sporną jest także wymóg określania na recepcie, jaką część ceny leku pokryje w aptece pacjent – czy lek jest pełnopłatny, ryczałtowy, z 30- czy 50-proc. odpłatnością. Dane na ten temat będzie zawierać lista refundacyjna – w nowym roku powinny znaleźć się na niej nowe ceny wszystkich farmaceutyków. Ten sam lek może mieć jednak różną odpłatność w zależności od wskazania – za pomyłki w określaniu poziomu refundacji także będą grozić kary lekarzom i aptekom, które przyjęły wadliwą receptę.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj