Premier po sprawie prok. Przybyła
Premier Tusk wziął udział w dyskusji o prokuraturach, która rozpętała się po samobójczej próbie prok. Przybyła. Nie będzie gwałtownych ruchów kadrowych - reforma prokuratury ma iść swoim tempem.
Premier na konferencji w sprawie płk. Mikołaja Przybyła.
KPRM/materiały prasowe

Premier na konferencji w sprawie płk. Mikołaja Przybyła.

Po spotkaniu z  Prokuratorem Generalnym Andrzejem Seremetem i Ministrem Spraw Wewnętrznych Jarosławem Gowinem premier zapewniał, że wywołująca szereg emocji sprawa płk. Przybyła nie ma bezpośredniego wpływu na bieżące działania prokuratury oraz na zmiany legislacyjne i decyzje personalne.

- Trzeba sprawdzić, na ile to zdarzenie miało wymiar personalny, a na ile była to krytyka instytucji - dodał. Podkreślał też, że jak osobiście zapewniał go Andrzej Seremet - w czasie prac nad zmianami w prokuraturze istotne zdanie będzie należało do Naczelnego Prokuratora Wojskowego - Krzysztofa Parulskiego.

Niezależność pomiędzy prokuraturą a politykami

Odwołując się do rozgorzałej w mediach debaty na temat skuteczności działania ustawy o prokuraturze, premier podkreślał, że pomimo poniesionych kosztów - utrzymanie niezależności pomiędzy prokuraturą, a politykami jest sprawą nadrzedną. Dodał także, że obecnie niezbędne jest usprawnienie działania prokuratur oraz racjonalizacja kosztów, a co za tym idzie zmiany legislacyjne.

Przygotowaniem projektów ewentualnych zmian ma na wniosek premiera zająć się minister Jarosław Gowin. 

 

Więcej na POLITYKA.PL w sprawie płk. Przybyła:

Jaka różnica? - komentarz Cezarego Łazarewicza>>

O co chodziło prokuratorowi? - komentarz Piotra Pytlakowskiego >> 

Dlaczego postrzelenie się prok. Przybyła wywołuje w nas skrajnie różne emocje - rozmowa z psychologiem >>

Jak to się zdarzyło - poniedziałkowa konferencja prasowa skończyła się próbą samobójczą >>

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj