WYWIAD: Co państwo może o nas wiedzieć
Rzeczpospolita wszechwiedząca
Nawet najwyżsi dostojnicy państwowi wykazują w Polsce fundamentalny brak szacunku dla prawa, a obywatele wciąż nie mają możliwości, aby przed tym się bronić – mówi w rozmowie z POLITYKA.PL Ewa Kulesza, były Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.
Nikt w Polsce nie kontroluje tego, jakie informacje zbierają na nasz temat służby specjalne, z jakiego powodu i jak długo je przechowują.
Krzysztof Żuczkowski/Forum

Nikt w Polsce nie kontroluje tego, jakie informacje zbierają na nasz temat służby specjalne, z jakiego powodu i jak długo je przechowują.

Szpital Cegielskiego w Poznaniu, do którego został przewieziony ranny prokurator Mikołaj Przybył.
Łukasz Cynalewski/Agencja Gazeta

Szpital Cegielskiego w Poznaniu, do którego został przewieziony ranny prokurator Mikołaj Przybył.

Ewa Kulesza, były Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.
Krzysztof Żuczkowski/Forum

Ewa Kulesza, były Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.

Grzegorz Rzeczkowski: Tabloid publikuje zdjęcie zakrwawionej twarzy postrzelonego prokuratora. I cisza.

Ewa Kulesza: Dziwi mnie to. O ile dobrze pamiętam, kiedy osiem lat temu zginął w Iraku Waldemar Milewicz i ten sam tabloid opublikował zdjęcie ofiary, choć nie tak szczegółowe, to była ogromna awantura w środowisku dziennikarskim. Nie przyjęło ono wówczas tej formuły publikacji, która naruszała cześć zmarłego i jego dobra osobiste. Wydaje mi się, że w przypadku zdjęć prokuratora Mikołaja Przybyła mieliśmy do czynienia z identyczną sytuacją. Dlatego można tylko żałować, że środowisko dziennikarskie nie podjęło takich samych, kategorycznych działań. Jeśli chodzi o samego prokuratora, to może on ewentualnie wystąpić do sądu o naruszenie jego dóbr osobistych w związku z publikacją wizerunku w tej szczególnej sytuacji.

Protestowała Rada Etyki Mediów. Za to zupełnie zabrakło głosu Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, a przede wszystkim Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zdecydowanie się z panem zgadzam, powinni zająć jasne stanowisko. Mnie w szczególności zabrakło głosu RPO.

Lekarze też się nie popisali.

Jeden z lekarzy szpitala, do którego przywieziono rannego prokuratora żalił się, że reporterzy fotografowali prokuratora, wcześniej wdzierając się na oddział, niemal uniemożliwiając pracę. Z drugiej strony lekarz chętnie udzielał informacji o jego stanie zdrowia, co jest naruszeniem tajemnicy lekarskiej. Nie miał prawa tego robić, tym bardziej wpuszczać dziennikarzy do szpitala, na oddział. Z kolei dziennikarze, zamiast wchodzić do środka, powinni zatrzymać się przed szpitalem. To byłaby właściwa praktyka. Naruszenie etyki dziennikarskiej było oczywiste.

Co powinien w tej sytuacji zrobić lekarz informujący o stanie prokuratora? Ograniczyć się do stwierdzenia, że zagraża lub nie zagraża życiu?

Nawet nie, jedynie do potwierdzenia, że dana osoba została hospitalizowana. Więcej informacji lekarze powinni przekazywać tylko i wyłącznie za zgodą pacjenta.

Nie jest to przypadkiem zbyt restrykcyjne podejście? To prosta droga do zablokowania dostępu do informacji na temat osób publicznych.

Proszę zwrócić uwagę, że tajemnica lekarska nie tylko obejmuje to, co dotyczy zdrowia pacjenta, ale także innych dotyczących go informacji – jego wieku, imienia i nazwiska. To prawda - pojęcie tajemnicy lekarskiej jest bardzo szerokie. Kiedyś proponowałam, by ją rozluźnić, by informacje na temat osób pełniących funkcje publiczne były łatwiej dostępne. Ale dopóki to się nie zmieniło i nadal obowiązują takie, a nie inne przepisy  to  powinniśmy je respektować.

Oczywiście opinia publiczna powinna wiedzieć, jaki jest stan zdrowia prezydenta, premiera, czy posłów. Przynajmniej jeśli chodzi o podstawowe kwestie. Tak jak jest to w Stanach Zjednoczonych, gdzie wydawany jest coroczny komunikat o stanie zdrowia prezydenta.

Ale nasz prezydent broni się przed ujawnianiem tej informacji.

Nie wiem dlaczego. Jest najważniejszą osobą w państwie. Jego wyniki badań powinny być znane.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj