Raport o finansach Kościoła
Pieniądze Kościoła
Jest raport Katolickiej Agencji Informacyjnej o kondycji finansowej Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce.

Agencja włożyła w ten raport dużo pracy i to widać. Nie brakuje liczb i tabelek. Dokument jest przemyślany i uporządkowany. Wymowa raportu jest raczej pesymistyczna. Kościół w 80 procentach finansowany jest z ofiar wiernych. Ale wierni ubożeją, a ich liczba się powoli kurczy. Na razie nie jest tragicznie, ale co będzie za kilka czy kilkanaście lat, wie chyba tylko Duch Święty.

Dziennikarze KAI nie wdają się w futurologię. Koncentrują się na opisie stanu faktycznego. Opis jest tak prowadzony, by weryfikować czarne legendy o finansach kościelnych. Te o bajkowych bogactwach księży i biskupów, o przyssaniu się Kościoła do budżetu państwa, o niepłaceniu podatków i braniu wszystkiego, co tylko możliwe, a niedawaniu społeczeństwu niczego w zamian. Wydatki kościelnej organizacji pożytku publicznego Caritas wyniosły za ostatni rok prawie pół miliarda zł, budżet państwa wniósł do tej kwoty tylko 5 mln zł.

Powstaje wrażenie, że państwo polskie pomaga Kościołowi wcale nie tak bardzo, a nawet dużo mniej niż pomagają inne kraje w Europie. Słowem, nie wierzcie w finansowe mity o Kościele, sprawdźcie fakty w raporcie.

Tylko czy da się sprawdzić? Bo raport bazuje na informacjach kościelnych. Zapewne wiarogodnych, ale czy pełnych? Najbardziej brakuje mi w nim wniosków. Bo skoro sami autorzy dają do zrozumienia, że finanse kościelne nie będą się poprawiać, to kluczowe staje się pytanie, co dalej. Podatek kościelny? W jakiej formie? A jeśli nie podatek, to co?

Dlatego mam wrażenie, że raport ma nie tylko informować, ale też bronić wizerunku Kościoła. I że ostatnie słowo należy tu do wiernych: jak długo gotowi są dalej wspierać finansowo swój Kościół bez poważnej wewnętrznej dyskusji o tym, co trzeba zostawić bez zmian, a co zmienić.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj