Zmiany w emeryturach, ale co dalej?
Powoli i częściowo
W najgłębszych szufladach nie widać żadnych projektów ustaw, które można by potraktować jako obudowę dla „planu 67”, nie ma też ustaw ograniczających rozdęte przywileje wielu grup.

Braku zmian w KRUS pilnuje PSL. Teraz, za poparcie reformy emerytalnej, ludowcy wyrwali nowe przywileje dla „krusowców”, zamierzają też zdusić w zarodku zapowiedziane przez premiera próby opodatkowania bogatych rolników. Reformę emerytur mundurowych przez wiele miesięcy negocjował minister Michał Boni, ale rezultat tych prac jest żałosny. Po wprowadzeniu „ustawy 67” i wynegocjowanego projektu przywileje mundurowych – wobec praw pozostałych – byłyby po latach relatywnie jeszcze większe.

Teraz, przed Euro 2012, rząd nie będzie drażnić mundurowych. O ruszeniu specemerytur górniczych też boi się nawet pomyśleć. W rezultacie dłużej pracować będą tylko politycznie najsłabsi. Nikt też nie pyta, jak mają zaoszczędzić na swoją emeryturę młodzi, coraz częściej zatrudniani na umowach śmieciowych, od których w ogóle składki nie są odprowadzane?

„Ustawa 67” rozłożona na prawie 30 lat to nie jest jeszcze reforma emerytalna – co najwyżej jej zapowiedź. Z koniecznością dłuższej pracy pogodzić się trzeba. Ale byłoby to łatwiejsze, gdybyśmy wiedzieli, że nasze państwo traktuje różne grupy społeczne sprawiedliwie. Donald Tusk obiecał nam to jeszcze w swoim pierwszym exposé.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj