Stopy w Europie najniższe w historii
Mniej niż jeden
Stopy procentowe w strefie euro jeszcze nigdy nie były tak niskie. Europejski Bank Centralny robi, co może, by pomóc bankom, a jednocześnie zachęcić je do pożyczania pieniędzy firmom. Na przełom trudno jednak liczyć.

Kto spłaca w Polsce kredyt hipoteczny, zaciągnięty w euro, ten musi otwarcie przyznać, że wielkie problemy strefy wspólnej waluty mają dla niego przynajmniej jeden skutek pozytywny. Podstawowa stopa procentowa, ustalana przez Europejski Bank Centralny, wynosi już tylko 0,75 proc. To precedens, bo dotąd stopa ta nigdy nie spadła poniżej 1 proc. Jednak fatalna sytuacja gospodarcza wielu krajów kontynentu w połączeniu z ogromnymi problemami znacznej grupy banków skłoniła Mario Draghiego i jego kolegów do historycznej decyzji. Mają nadzieję, że w ten sposób pomogą zwłaszcza bankom, które zapożyczyły się w EBC na ogromne kwoty. Dzięki niższym stopom zapłacą mniej odsetek za te kredyty.

Jednak Europejski Bank Centralny wykonał dziś jeszcze jeden niezwykły krok. Obniżył z 0,25 proc. do zera oprocentowanie depozytów, jakie banki komercyjne przechowują na jego rachunkach. To miejsce jest uważane za najbezpieczniejsze do trzymania pieniędzy, nic więc dziwnego, że w atmosferze ogromnej niepewności banki magazynują olbrzymie kwoty na kontach EBC. Wynoszą one każdej nocy nawet 800 mld euro. Gospodarka z takich pieniędzy nie ma oczywiście żadnego pożytku. EBC próbuje zatem w ten sposób skłonić banki do poszukania innych możliwości wykorzystania tych środków – najlepiej udzielając kredytów firmom chcącym się rozwijać. To jedyna droga wyprowadzenia strefy euro z coraz głębszej recesji.

Czy strategia banku centralnego pomoże Europie? Stopy procentowe od dawna są już na bardzo niskim poziomie i kolejne cięcie raczej nie ożywi nagle unijnej gospodarki. Przyniesie pewną ulgę bankom, choć równocześnie stracą one na likwidacji jakichkolwiek odsetek od środków przechowywanych na kontach EBC. Czy skłoni je to do wyjęcia tych pieniędzy i zainwestowania ich w gospodarkę? Niestety, niewiele na to wskazuje. Dziś bankowcy sądzą, że lepiej nic nie zarobić, zamiast w jakikolwiek sposób ryzykować pieniędzmi. Świadczy o tym chociażby niedawny przypadek pożyczenia pieniędzy Niemcom bez odsetek.

EBC z niepokojem będzie obserwował skutki dzisiejszej decyzji, bo oznacza ona kolejne ograniczenie jego pola manewru. Banki centralne Stanów Zjednoczonych, a wcześniej Japonii możliwości cięcia stóp praktycznie wyczerpały. Europa podąża tą samą drogą.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj