Machiavelli rządzi polską polityką
Lud rządzi księciem
Żeby zrozumieć to, co dzieje się na naszej scenie politycznej, trzeba cofnąć się 500 lat wstecz do Florencji Machiavellego. Zobaczymy, ile Tusk ma z Borgi i dlaczego jest zręczniejszy od Kaczyńskiego.
Niccolo Machiavelli.
BEW, Corbis/Polityka

Niccolo Machiavelli.

Co by powiedział Machiavelli, patrząc na współczesną politykę? Że zmieniły się polityczne techniki, nie zmieniły się natomiast polityczne reguły – pisze Robert Krasowski w najnowszej POLITYCE. – Nadal trzeba używać nikczemnych narzędzi.(…) Całą historię III RP można opisać jako stały wzrost politycznej brutalności. (...) Stało się jasne, że nawet w demokracji trzeba umieć być Cezarem Borgią.

Nic dziwnego, że na placu zostali dwaj politycy, będący Borgii najbliżej. Jarosław Kaczyński i Donald Tusk. Dwaj najbrutalniejsi gracze epoki. Szczególnie pouczające były losy Tuska. Bo o ile Kaczyński urodził się Borgią, Tusk przez długie lata się temu opierał. Kiedy już na początku lat 90. Kaczyński z zuchwałą brutalnością niszczył wszystkich stojących mu na drodze – od Geremka i Mazowieckiego po samego Wałęsę, Tusk wiernie stał po stronie romantycznych zasad. Przez 10 lat bronił polityki Geremka, Mazowieckiego i Balcerowicza. Bronił wytrwale, pryncypialnie i ofiarnie.

(…)

Dopiero widząc, jak AWS i Unia bezmyślnie prą ku politycznej śmierci, po raz pierwszy zachował się jak Cezar Borgia. Wbił nóż w plecy Geremka…

Cały artykuł Roberta Krasowskiegonajnowszym numerze POLITYKI – dostępnym  w kioskach, na iPadzie i w Polityce Cyfrowej.

A po lekturze zapraszamy Państwa do dyskusji na naszym forum: Czy zgadzają się Państwo z tezami Krasowskiego?

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj