Pozłacane interesy

To była najgłośniejsza afera roku. Po spektakularnym upadku linii lotniczej OLT Express szybko wyszły na jaw inne interesy małżeństwa P. z Gdańska. Ich parabank, założony w 2009 r., mimo że Marcin P. był uprzednio kilkakrotnie skazany za oszustwa, mamił klientów obietnicą szybkiego i łatwego zysku poprzez inwestycje w złoto i kruszce. Niewiele robiono sobie z przestróg KNF, która umieściła Amber Gold na tzw. liście ostrzeżeń publicznych. Zawrzało, gdy w sierpniu spółka ogłosiła, że rozpoczyna proces likwidacji i wypowiadania umów klientom. Marcinowi P. postawiono siedem zarzutów, w tym m.in. prowadzenia bez zezwolenia działalności bankowej i oszustwa znacznej wartości (pod koniec listopada sąd przedłużył mu areszt o kolejne trzy miesiące). Zarzuty usłyszała także jego żona Katarzyna. Dotychczas do prokuratury i ABW wpłynęło ponad 10 tys. zawiadomień klientów AG o możliwości popełnienia przestępstwa; firma jest winna ponad 400 mln zł.

W tle afery pojawiły się wątki polityczne – syn premiera Michał Tusk współpracował z OLT Express i – jak sam przyznał – wiedział o zastrzeżeniach wobec AG. To wyznanie przysporzyło nie lada problemów premierowi; kolejnym kłopotem wizerunkowym było zaangażowanie przez młodego Tuska do obrony przed tabloidami mec. Romana Giertycha. Nie zabrakło również wątków mafijnych (pojawiły się nawet spekulacje, że za Marcinem P. stała rosyjska mafia), a nawet kulturalnych (AG wyłożyła 3 mln zł na film Wajdy o Wałęsie). To dopiero scenariusz na film!

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj