Miliard na ocieplenie wizerunku policji
Kogo trafi logo
Z wielką pompą ogłoszono, że policja będzie miała przyjazną twarz: nowe logo i nowe komendy. I jak na złość, w tym samym czasie wykrzywiła się stara policyjna gęba: seksskandale, afery oraz niezrozumiałe roszady personalne.
Sznupek (maskotka śląskiej policji) uczestniczył w uroczystym otwarciu komisariatu w Szopienicach.
Maciej Jarzebiński/Forum

Sznupek (maskotka śląskiej policji) uczestniczył w uroczystym otwarciu komisariatu w Szopienicach.

Warszawa, policja podczas akcji „Poznaj swojego dzielnicowego”.
Piotr Grzybowski/SE/EAST NEWS

Warszawa, policja podczas akcji „Poznaj swojego dzielnicowego”.

materiały prasowe

Operację ocieplania nazwano standaryzacją. Zapowiedziano, że koniec z miszmaszem, w ciągu trzech najbliższych lat polska policja będzie jak nowa. Policyjne budynki zostaną ujednolicone architektonicznie i wizerunkowo. Służba dostanie nowe logo: ośmioramienną gwiazdę przypominającą epolety i wyraźny napis „Policja”. Koszt operacji – miliard złotych.

Ten miliard w ustach wiceministra spraw wewnętrznych Marcina Jabłońskiego, wcześniej wieloletniego samorządowca z woj. lubuskiego, zabrzmiał, jakby chodziło o drobiazg. Ale dla stutysięcznej formacji policyjnej z rocznym budżetem wynoszącym ok. 8 mld zł (na płace, sprzęt, budynki, paliwo itp.) to góra pieniędzy.

W założeniach budżetowych na 2013 r. na modernizację wszystkich obiektów podlegających MSW (należących do Policji, Straży Pożarnej, BOR i Straży Granicznej) przeznaczono ok. 150 mln zł. Teraz z budżetu centralnego dojdzie 330 mln zł na wspomnianą standaryzację. A łącznie do 2015 r. tysiąc milionów na komisariaty, komendy i ogólny facelifting. Jest tylko jedna wątpliwość – na co tak naprawdę przeznaczone zostaną te pieniądze?

Twarz jednolita

Policyjne budynki wymagają renowacji – to jasne. Mało kto pamięta, że już w latach 2007–10 za 1,3 mld zł modernizowano komendy. Wtedy pieniądze poszły na najpotrzebniejsze remonty i kilkanaście nowych budynków (m.in. nową siedzibę Komendy Powiatowej w Grójcu). Pieniądze wydano, po czym okazało się, że wciąż połowa obiektów wymaga ratunku, bo się rozsypią. To uzmysławia skalę potrzeb.

Problem jest znany od dawna, ale kołdra za krótka. Dotychczas przeciągano ją więc, nakrywając raz nogi, raz głowę. Malowano fasadę, a wewnątrz pozostawiano sypiące się ściany i zmurszałe podłogi albo odwrotnie. Trzeba się cieszyć, że w budżecie znalazł się wolny miliard na szybki ratunek dla walących się placówek.

Problem tkwi w samej idei standaryzacji. Według zapowiedzi wszystkie komendy mają być ujednolicone, a to oznacza, że powinny być podobne architektonicznie, mieć takie same fronty budynków, wejścia, parkingi, rozkład pomieszczeń i wyposażenie. Rozpisano już konkurs dla architektów na projekt placówki policyjnej nowych czasów. Ale skoro w Polsce jest 16 komend wojewódzkich, 343 komendy miejskie, powiatowe i rejonowe oraz 583 komisariaty – za jeden miliard nie da się ich wszystkich przebudować. Tym bardziej że obiecana kwota ma także pokryć inne wydatki.

Twarz komunikująca wartości

A wydawanie pieniędzy już rozpoczęto od przeprowadzenia na zlecenie MSW badania społecznego na temat oczekiwań obywateli i pracowników policji co do wyglądu i funkcjonalności komend oraz ich otoczenia. Badania wykonała Pracownia Badań i Innowacji Społecznych Stocznia. Trwało 6 tygodni. Przepytano ośmiu komendantów wojewódzkich, 41 innych funkcjonariuszy, 14 pracowników cywilnych policji, 19 tzw. bywalców (pracowników ośrodków pomocy rodzinie, strażników miejskich i dziennikarzy) oraz 41 interesantów (m.in. osoby pokrzywdzone i podejrzanych) – w sumie 123 osoby.

Rozesłano też ankietę internetową do ponad 900 komendantów różnego szczebla – odpowiedziała jedna trzecia. Na tej podstawie Pracownia Stocznia skonstruowała raport, który z kolei dał podstawę do rozpisanego przez MSW konkursu na modelową komendę.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj