Nietykalny jak Macierewicz
Kończy się chwilowa cisza wokół posła PiS Antoniego Macierewicza. W najbliższą sobotę czołowy ekspert od smoleńskich teorii spiskowych ma odebrać nominację na wiceprezesa Prawa i Sprawiedliwości.
Antoni Macierewicz
Ja Fryta/Wikipedia

Antoni Macierewicz

W ciągu kilku tygodni zaś rozstrzygnie się, czy stanie przed prokuratorem za raport, który napisał jako likwidator WSI w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Śledztwo w tej sprawie trwa od 2007 r. i właśnie zostało po raz kolejny przedłużone. Oto najważniejsze fakty dotyczące tej sprawy.

2 – tyle razy prokurator generalny Andrzej Seremet odrzucał wnioski warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej o uchylenie immunitetu poselskiego Antoniemu Macierewiczowi, twierdząc, że zawierają wady prawne. Wniosek nadal jest przygotowywany, śledczy będą nad nim pracować co najmniej do końca grudnia tego roku. By trafił pod obrady Sejmu, musi zostać zatwierdzony przez szefa polskiej prokuratury.

6 lat toczy się śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie w sprawie niedopełnienia obowiązków, poświadczenia nieprawdy i zniesławienia osób wymienionych w raporcie z weryfikacji WSI.

8 lat – to najwyższa kara, która groziłaby Macierewiczowi, gdyby te zarzuty zostały mu postawione.

10 razy było przedłużane śledztwo w sprawie raportu WSI.

29 spraw wytoczyły Ministerstwu Obrony Narodowej osoby wymienione w raporcie z likwidacji WSI.

2017 – w tym roku przedawnią się zarzuty, które prokurator może postawić Macierewiczowi.

1 000 000 – bez mała taką sumę (w złotych) wydał budżet państwa na prasowe przeprosiny i odszkodowania dla osób, które zostały pomówione przez Macierewicza w raporcie z likwidacji WSI. Sam Macierewicz nie zapłacił ani ­złotówki.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj