Konwencja krajowa PO: nowe otwarcie
Premier Donald Tusk zapowiedział nowe otwarcie, a nowi ministrowie jego rządu przedstawili plany, jakie będą realizować w swoich resortach.
Przemówienie Donalda Tuska podczas konwencji PO w Warszawie
Krystian Maj/Forum

Przemówienie Donalda Tuska podczas konwencji PO w Warszawie

Premier rozpoczął od kilku "twardych i trudnych słów", bez których jego zdaniem nie uda się pojechać do przodu: - Po sześciu latach władzy, ktoś musi ludziom Platformy prosto w oczy powiedzieć, że dalsze sprawowanie władzy wymaga absolutnie czystych intencji.

- Jeśli ktokolwiek myśli w PO, że z tego tytułu, iż został obdarzony zaufaniem, Polacy go wybrali, sprawuje władzę i dlatego ma więcej praw niż inni obywatele, myli się - podkreślił premier i w ostrych słowach ostrzegł, że ten, kto uważa, że przy okazji polityki można zarobić lub dorobić się, niech idzie do biznesu. - Platforma jest partią ma działać wyłącznie na rzecz interesu publicznego.

Ktoś, kto łamie standardy, pożegna się z kandydowaniem w jakichkolwiek wyborach. Szef rządu zadeklarował, że "nie będzie przymykał oka na zbyt dobre samopoczucie niektórych, kiedy będą nadużywali władzy, czy to w sposób kryminalny, czy łamiąc dobre obyczaje". - Każdy, kto złamał lub złamie prawo, a sprawuje władzę, niech się szykuje na spotkanie ze służbami, które przebudowaliśmy po to, by jeszcze mocniej, bardziej precyzyjnie kontrolowały władzę i wydawanie środków publicznych - zaznaczył.

Właściwa część przemówienia dotyczyła jednak momentu, w jakim znalazła się Polska. - I to jest dokładanie dziś ten moment, kiedy to nowe otwarcie, to wejście na wyższy poziom, jak w komputerowej grze, na ten niedostępny do tej pory dla cywilizacyjnych amatorów poziom, jest w zasięgu wzroku - mówił premier odwołując się do 25 lat odbudowy Polski, jakie mamy za sobą po kilkudziesięciu latach zapaści.

Główne tezy wypowiedzi premiera:

* Nowe otwarcie, cywilizacyjny skok musi dotyczyć ludzi.
- Dzisiaj kończąc wielki okres odbudowy, inwestowania w infrastrukturę, w te konstrukcje, autostrady, drogi, ośrodki badawcze, te miliardy polskich i europejskich pieniędzy, złotówek i euro, jakie poszło na wybudowanie tych fundamentów od jutro musi zacząć to wszystko pracować dla Polaków - mówił premier, zapowiadając, że powstanie szczegółowy program pracy europejskich pieniędzy na rzecz każdej polskiej rodziny.

* Za opłotkami Warszawy bieda ciągle jest obecna, nawet jeśli wiemy, że wykonaliśmy wielki wysiłek
Premier przypominał, że miliony Polaków, nawet jeśli mąż i żona pracują w rodzinie, często do końca miesiąca liczą każdą złotówkę by utrzymać rodzinę.

* Premier przekonywał, że jego partia to są ludzie z kompetencjami, z kwalifikacjami, żeby także to drugie otwarcie, ten plan dla Polaków zrealizować - Jeśli my zawiedziemy, tego drugiego kroku nikt za nich nie zrobi - podkreślił. 

Jak zaznaczył szef rządu, w ciągu 25 lat transformacji Polsce udało się sporo osiągnąć - W ciągu tych lat od 1989 roku, w czasie których budowaliśmy fundamenty polskiego sukcesu, to blisko 200 proc. wzrostu polskiej gospodarki i polskiego PKB" - powiedział. Jak dodał, również w czasie pięciu lat kryzysu gospodarczego, który Europa powoli pozostawia już za sobą, Polska uzyskała blisko 20-procentowy skumulowany wzrost PKB.

Według premiera "mamy prawo mówić o tym z dumą, bo to nie jest abstrakcyjny wzrost", przypomniał, że w większości krajów obcinano pensje nawet o 40 proc. pracownikom w sferze publicznej; i są kraje, gdzie emerytury spadły o 30 proc.: - W Polsce dzięki temu, że naszym udziałem był wzrost, udało się zwiększyć pomoc socjalną, płacę minimalną, średnią płacę - przekonywał Donald Tusk.

* Nowe otwarcie to przekierowywanie środków, by trafiły do konkretnych rodzin - takich jak ta pani Eweliny i pana Tomasza z Pułtuska, których premier odwiedził na półmetku kadencji.

Premier stwierdził, że jego rząd ma precyzyjny plan, który "dotyczy zarówno polskiej rodziny, polskich dzieci, ich edukacji, opieki, wsparcia dla młodych, kiedy chcą budować lub kupować nowe mieszkania, dofinansowania działań, które spowodują, że urzędy będą służyły ludziom, a nie panowały nad ludźmi".

* Potrzebujemy pracy dla Polaków. Zapowiedział, że będzie przypominał ministrom, że podstawą ich działań powinno być tworzenie nowych miejsc pracy i działań na rzecz zwiększenia płacy. Do tego potrzebny jest wzrost i bezpieczne finanse publiczne.

* Polska stanie się najbardziej konkurencyjnym krajem w Europie - jest przygotowany plan działania, pieniądze z UE i ludzi, którzy potrafią je wykorzystać, a także obywateli z otwartymi umysłami.

Premier nawiązał do sobotniego przemówienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który mówił, że PiS przygotuje program dla polskiej gospodarki. - Może przygotowuje program, ale nie był w stanie zaprezentować żadnej konkretnej propozycji, co ma zamiar zrobić: jutro, za miesiąc, za rok, za pięć lat w Polsce. Może dlatego, że nie do końca wierzy, iż będzie mu dane realizować jakikolwiek program - stwierdził premier i zapewnił, że w przeciwieństwie do szefa PiS ma "rozpisany każdy miesiąc" swojego planu.

Premier zapowiedział, że jego plan przewiduje "inwestowanie w polską drobną firmę, w polski intelekt, w szkolenia zawodowe, startupy i jedno czy dwuosobowe firmy". - Na to będą szły miliardy złotych, potrzebne także po to, by w tej konkurencji, w jakiej Polska zaczyna wygrywać jako państwo z innymi, zaczynali wygrywać polscy robotnicy, polscy inżynierowie, polscy naukowcy, artyści i polscy przedsiębiorcy przede wszystkim - zapowiedział.

Szef rządu przyznał, że ma poczucie historycznej misji, przed jaką dzisiaj stoją służby publiczne w Polsce. - Gdy patrzę na Janusza Lewandowskiego, odpowiedzialnego za budżet europejski, to nie mogę nie wspomnieć, że ta wielka szansa, ten epokowy moment wiąże się dokładnie z tym, co także przy jego pomocy, czy głównie dzięki jego pomocy udało się Polsce uzyskać, czy wyśrubować. Mówimy o tych 400 mld zł, które są podstawą dla tego drugiego, wielkiego, skoku, dla tego drugiego otwarcia - zaznaczył Tusk.

Premier zaapelował do członków PO o wspólną pracę dla Polski, bo trudny czas wyborów partyjnych jest już za ugrupowaniem. Platforma musi wyjść z absolutnym przekonaniem: mamy do siebie zaufanie, umiemy zbudować zaufanie Polaków do nas samych, z przekonaniem i wiarą, że damy radę. - Ja wam obiecuję. Ja na pewno dam radę - zakończył swoje wystąpienie.

Plany nowych ministrów

Elżbieta Bieńkowska - przyszła wicepremier i minister supperresortu (rozwój regionalny i transport)
* Trzeba wypracować system, który pozwoli sprzedawać naszą myśl, patenty - na ten cel zamierzamy przeznaczyć najwięcej środków, ponad 9 mld
* Plany są precyzyjne, zamierzamy je realizować z rzemieślniczą dokładnością, aby w roku 2020 Polska była krajem zadowolonych Polaków. Musimy mieć konkurencyjną gospodarkę, po to aby mieć silne przedsiębiorstwa
* Potrzebne jest dokończenie infrastruktury drogowej ze sprawną siecią dróg ekspresowych łączących Warszawę z miastami wojewódzkimi i te miasta między sobą.
* Potrzebna jest też nowoczesna infrastruktura kolejowa, energetyczna i środowiskowa
* Drugim celem jest dojście do sytuacji, w której każdy Polak będzie mógł w tym miejscu kraju, w którym mieszka realizować wszystkie swoje potrzeby, ambicje i życiowe plany. Stąd plan rewitalizacji polskich aglomeracji, miast i miasteczek.

 

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj