Od Zanussiego do Adamczyka. Przypominamy filmy o człowieku „z dalekiego kraju”
Papież, bohater kina
Filmów fabularnych o Janie Pawle II powstało mnóstwo – jednych lepszych, innych gorszych. Trudno jednak wymagać, aby w tak krótkich fabułach zawrzeć całość dokonań człowieka, który uważał się za narzędzie Boga.
Kadr z filmu „Karol. Papież, który pozostał człowiekiem” Giacomo Battiato z Piotrem Adamczykiem w roli tytułowej
materiały prasowe

Kadr z filmu „Karol. Papież, który pozostał człowiekiem” Giacomo Battiato z Piotrem Adamczykiem w roli tytułowej

Dla Polaków Jan Paweł II był przede wszystkim wielkim rodakiem, i tak go portretowała większość dokumentalistów, koncentrując się na „polskim aspekcie” jego pontyfikatu: na pielgrzymkach do ojczyzny, słowach kierowanych do Polaków i roli, jaką odegrał w przełomowych dla kraju momentach. Dokumentów poświęconych papieżowi powstało mnóstwo. Nie sposób ich wszystkich zliczyć. Znacznie mniej wyreżyserowano fabuł.

Pierwszym filmem fabularnym próbującym zmierzyć się nie tyle z fenomenem pielgrzymek, nauczania i pontyfikatu Jana Pawła II, co z jego drogą na Piotrowy Tron, był epicki dramat „Z dalekiego kraju” Krzysztofa Zanussiego, nakręcony w 1981 roku (w koprodukcji polsko-włosko-brytyjskiej).



Zanussi postawił sobie za cel przybliżenie zagranicznemu widzowi skomplikowanego tła, społeczno-historycznego kontekstu, w jakim dojrzewał, wychowywał się i podejmował życiowe decyzje Karol Wojtyła. Jak trafnie zauważono, reżyser podążył ścieżką wytyczoną przez Andrieja Tarkowskiego w jego słynnym „Andrieju Rublowie”. Jak informował producent, „biograficzna opowieść o wybitnym człowieku stała się pretekstem do nakreślenia epickiej panoramy losów narodu od lat dwudziestych do osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Przyszły Jan Paweł II pojawił się w niej ledwie kilkakrotnie. Kamera ujmowała grającego go aktora w dalekich planach lub odwróconego. Jedynie we fragmentach dokumentalnych widz miał okazję ujrzeć Ojca Świętego w całej okazałości”.

W 1984 roku na pomysł nakręcenia dwuipółgodzinnego widowiska telewizyjnego „Papież Jan Paweł II” wpadli Amerykanie. Reżyserią zajął się Herbert Wise, rolę JP2 zagrało dwóch aktorów: zasłużony Brytyjczyk Albert Finney (m.in. „Pod wulkanem”, „Duża ryba”) oraz, w roli młodego Wojtyły, Michael Crompton. Zrealizowana po bożemu filmowa biografia ukazywała kolejne etapy: działalności Polaka od czasów okupacji po znajomość z kardynałem Wyszyńskim, wspieranie opozycji i konklawe.



Moda na filmy o papieżu wybuchła na dobre dopiero po śmierci Jana Pawła II. Realizowane w ekspresowym tempie przez zachodnie stacje telewizyjne (w koprodukcji z Polską) filmy papieskie: „Karol. Człowiek, który został papieżem”, „Karol. Papież, który pozostał człowiekiem” Giacomo Battiato z Piotrem Adamczykiem w roli tytułowej oraz „Jan Paweł II” Johna Kenta Harrisona z Jonem Voightem były w Polsce wyświetlane w kinach i osiągnęły znakomite rezultaty (każdy tytuł zobaczyło powyżej 1,5 mln widzów).

 

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj