Jak się zmieniła Polska po wstąpieniu do UE?
Imperium świętego spokoju
Dużo pieniędzy i zero przygód. Tak można podsumować dekadę bycia Polski w Unii. Dekadę życia w świecie, w którym spokój i dobrobyt są jedynym celem. To właśnie najbardziej irytuje polskich krytyków Unii – trywialność europejskiego istnienia.
Obchody 10 rocznicy wejścia Polski w struktury Unii Europejskiej.
Marian Zubrzycki/Forum

Obchody 10 rocznicy wejścia Polski w struktury Unii Europejskiej.

Niezadowolenie pojawia się po obu stronach politycznej sceny, choć po prawej stronie jest go znacznie więcej. Prawica chciała zmagań, chciała przygód, chciała rzucenia Rosji na kolana. Zamiast tego znalazła bierność i zgniłe kompromisy. Jest też niemile zaskoczona naturą Europy. Prawica sądziła, że Unia składa się z naiwnych kosmopolitów, którzy nie dbają o narodowe interesy i których łatwo będzie wykorzystać dla polskich celów. Kiedy zobaczyła, że jest inaczej, obsesyjnie tropi narodowe egoizmy. Z pasją demaskuje u innych to, co sama uważa za jedynie słuszną postawę. Lewica też narzeka, zwłaszcza jej umysłowe elity. Chciały wziąć udział w wielkim ideowym projekcie, tęskniły za wielkimi celami, a znalazły tylko wielkie interesy.

Wszystkie rozczarowania wzięły się z nieporozumienia. Polska weszła do Unii tak późno, że legendy, jakie unijna polityka wokół siebie roztacza, wzięła za rzeczywistość. Przede wszystkim uwierzono, że Unia się opiera na marzeniach, na ideach. Tymczasem ideologia była owocem sukcesów, a nie ich podstawą. Sprężyną integracji od początku były narodowe interesy. Bajką jest opowieść o ojcach założycielach, których przeszył metafizyczny dreszcz, gdy patrzyli na zniszczenia wojenne. Że wtedy nagle poczuli, że są nie tylko Francuzami, Niemcami, Włochami, lecz również Europejczykami. I postanowili stworzyć nowy ład – bez granic, bez wojen, bez rywalizacji.

De Gaulle czy Adenauer nie różnili się od swoich poprzedników, znali jedynie narodowe interesy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj