Koniec Europy Plus. Palikota też?
„Sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało” – tym cytatem z Moliera można podsumować klęskę wyborczą koalicji E+TR. Kampania tego dziwnego tworu w dość zgodnej opinii obserwatorów należała do najgorszych w ostatnim 25-leciu.
Koalicja Europa Plus Twój Ruch nie wchodzi do europarlamentu.
Facebook

Koalicja Europa Plus Twój Ruch nie wchodzi do europarlamentu.

Połączenie antyklerykalnego i antysystemowego niegdyś ugrupowania Palikota z kilkoma rozbitkami z SLD pod patronatem Aleksandra Kwaśniewskiego od początku pachniało klęską. Koalicja nie miała jasnego zdania w prawie żadnej sprawie. Palikot zaczął kampanię od ataku na więzienia CIA – co było dość dziwnym pomysłem, gdy na pokładzie ma się prezydenta, który wspierał współpracę z Amerykanami w ich „wojnie z terroryzmem”.

Potem doszło do serii mniejszych i większych konfliktów między liderami, które partia próbowała przypudrować niezbyt udanymi spotami. Jeszcze przed głosowaniem E+TR Andrzej Celiński ogłosił klęskę, a inny – Kazimierz Kutz – że żałuje udziału w kampanii. W skrócie: seria niefortunnych zdarzeń.

Klęska koalicji E+TR w eurowyborach oznacza dalsze problemy dla ugrupowania Palikota. Przed Twoim Ruchem kolejne wybory – samorządowe, a partia nie ma silnego aparatu w terenie. Co więcej, inne ugrupowania, nawet słabsze, w eurokampanii przynajmniej ograły swoje nazwy. Partia Palikota nie osiągnęła nawet tego. A wyborców antysystemowych ukradł jej Janusz Korwin-Mikke.

Używając terminologii bokserskiej: to jeszcze nie nokaut, ale partia Janusza Palikota jest już liczona. Stanie do walki w przyszłorocznych wyborach do Sejmu i Senatu czy rzuci ręcznik?

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj