Dobry wynik PiS w eurowyborach
Nawet jeśli przegrali, to wygrali
Wiadomo było, że PiS ogłosi zwycięstwo, nawet jeśli po raz kolejny przegra wyścig z PO. Jeśli się oczywiście wynik potwierdzi.
Jarosław Kaczyński i Adam Hoffman w sztabie PiS w wieczór wyborczy.
Maciej Biedrzycki/Forum

Jarosław Kaczyński i Adam Hoffman w sztabie PiS w wieczór wyborczy.

Będę miłościwy i powiem, że są podstawy do zadowolenia po stronie Jarosława Kaczyńskiego. Wynik jest po prawdzie bliski remisu, ale – co ważne – PiS w porównaniu z poprzednimi wyborami do europarlamentu znacznie zwiększył poparcie dla siebie, zdobył o kilka mandatów więcej, gdy konkurenci jednak zanotowali pewne straty.

A może najważniejsze, że wszyscy rozłamowcy, wszyscy wyrzuceni i porzuceni przez PiS byli koledzy wylądowali na marginesie, i to w sposób dość upokarzający? Zwłaszcza że byli bardzo buńczuczni. Lista jest długa i znacząca, ale najistotniejsze jest to, że poszedł oto komunikat, że nie ma żadnej konkurencji po prawej stronie dla PiS i że tylko z nadania i z przyzwolenia Jarosława Kaczyńskiego można skutecznie po tej stronie politykować. A też, o czym się jakoś nie mówi, bo nie wypada, ale mina choćby byłego europosła Jacka Kurskiego pokazuje, jak to przykro stracić wikt i opierunek w Brukseli.

PiS może być zadowolony, że po prawej stronie nie ma ani ugrupowania Ziobry, ani ugrupowania Gowina, a jest Korwin-Mikke, którego można wziąć w nawias i tylko cieszyć się, że jest równie nieprzyjemny dla PiS, jak i dla PO, a może wręcz bardziej.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj