Nowa decyzja w sprawie ks. Lemańskiego. Słuch o nim zaginie?
Dyslokacja Lemańskiego
Z aprobatą Watykanu abp Henryk Hoser ma księdza Lemańskiego z głowy. Kapłan dostał nakaz udania się do miejsca, gdzie słuch o nim prawdopodobnie zaginie. Mistrzowski sztych!
Ks. Wojciech Lemański.
Leszek Zych/Polityka

Ks. Wojciech Lemański.

Ks. Wojciech Lemański ma być „dyslokowany” do zakładu opiekuńczego dla dzieci i młodzieży w podwarszawskim Zagórzu w charakterze kapelana. To decyzja abp. Henryka Hosera. Ordynariusz ma więc księdza z głowy. Z aprobatą Watykanu. A Lemański ma dalej zakaz medialny i nakaz udania się do miejsca, gdzie słuch o nim prawdopodobnie zaginie. Mistrzowski sztych!

W komunikacie kuria warszawsko-praska piórem jej rzecznika zaznacza, że ks. Lemański ma zdolności duszpasterskie do pełnienia funkcji kapelana. Pięknie, ale czy mamy rozumieć to tak, że nadaje się na kapelana nieletnich z zaburzeniami neuropsychiatrycznymi, ale nie nadaje się na proboszcza i duszpasterza w Jasienicy?

Jedynym zdrowym rozwiązaniem konfliktu w Jasienicy było pozostawienie tamtejszym wiernym ich ulubionego księdza. Kościelna biurokracja stanęła po stronie dostojnika, który nie umiał wypracować kompromisu z bezcennym dla Kościoła, ofiarnym, pobożnym i zaangażowanym społecznie ks. Wojciechem.

Zwyciężyła osobista ambicja Hosera, a Watykan w sporze hierarchy z szeregowym duchownym zawsze stanie po stronie reprezentanta kościelnej władzy. Lojalność i dyscyplina liczą się w korporacji bardziej niż empatia i kapitał społecznego zaufania, jaki swoją działalnością gromadził dla Kościoła ks. Lemański.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj