W najnowszej POLITYCE: Dziennikarze zbadali, dokąd prowadzą podsłuchy
Zapraszamy do lektury tekstu Adama Grzeszaka i Piotra Pytlakowskiego w najnowszej POLITYCE, w którym dziennikarze idą tropami „scenariusza pisanego cyrylicą”, przedstawionego w Sejmie przez premiera Tuska.
Marek Sobczak/Polityka

Dziennikarze ustalili m.in., że analitycy kryminalni z ABW i CBŚ skorzystali z komputerowych programów analizujących powiązania kapitałowo-osobowe. „Program pokazuje mapę powiązań. Kto z kim, gdzie i kiedy? Nie odpowiada natomiast na pytanie być może najistotniejsze: po co?” – piszą dziennikarze POLITYKI. 

Powiązania biznesowe Marka Falenty mogą – jak piszą autorzy tekstu – tropicieli z ABW przyprawić o ból głowy. Setki nazwisk w różnych konfiguracjach. Wśród nich tak znane osoby, jak były minister finansów Jarosław Bauc, były senator PO Tomasz Misiak, były minister współpracy gospodarczej z zagranicą Lesław Podkański (PSL), biznesmen Wiesław Likus czy Joanna Baniak, żona wiceministra skarbu. „Śledząc powiązania kapitałowo-osobowe, można dojść do wniosku, że cały świat, a już na pewno tzw. warszawka, jest wielkim spiskiem, bo każdy z każdym ma jakieś bliższe lub dalsze powiązania” – czytamy.

Więcej o tym, kto i dlaczego nagrywał polityków i biznesmenów, a także o biznesowych powiązaniach Marka Falenty, jednego z podejrzanych w aferze podsłuchowej, i o wątkach węglowych afery, prowadzących wprost do ministerstwa skarbu – już we wtorek wieczorem w wydaniu POLITYKI Cyfrowej oraz na iPadzie, a od środy w kioskach w artykule Adama Grzeszaka i Piotra Pytlakowskiego „Szkice węglem”.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj