Jeśli Tusk wyjedzie, PiS wygra wybory?
Żakowski: Wyjazd Donalda Tuska do Brukseli może zmobilizować partię. Platforma to ludzie od lat przyzwyczajeni do pasożytowania na premierze, i wreszcie będą musieli się zorganizować.
Jacek Żakowski, publicysta POLITYKI.
Tadeusz Późniak/Polityka

Jacek Żakowski, publicysta POLITYKI.

Wiesław Władyka, publicysta POLITYKI, mówił w Poranku Radia TOK FM, że wszyscy są lekko sparaliżowani tą informacją: – Premier, jeśli się poważnie szykuje do tego wyjazdu, to nie uprzedził nas o tym w żaden sposób. Rozgrzebał w partii i w państwie wiele rzeczy. Publicysta dodał, że premier wiele razy zapewniał, że najważniejsza próba polityczna przed nim, a chodzi o wybory parlamentarne w 2015 r. – Gdyby teraz wyjechał, to cała ta ideologia się załamuje – uważa Władyka.

Europa potrzebuje Tuska – lidera

Żakowski zauważył, że jednak zmieniła się rzeczywistość, przede wszystkim ta międzynarodowa. Renata Grochal („Gazeta Wyborcza”) mówiła, że to obrót spraw na Ukrainie zmienił tę sytuację. Europa potrzebuje przywództwa. – Angela Merkel, która – jak mówi jeden z ministrów – wzięła na siebie cywilizowanie Putina, jest nieskuteczna. Tusk w roli przywódcy mógłby się sprawdzić, dorosnąć, sprawując tę funkcję, tak jak dorósł do funkcji premiera i lidera. Dodała, że trudno przypisać obecnemu szefowi Rady Europejskiej Hermanowi Van Rompuy’owi charyzmę i siłę, co otwiera przed Donaldem Tuskiem przestrzeń na zbudowanie tego urzędu od nowa. – Wyzwania, które stoją dziś przed Europą, potrzebują prawdziwych liderów. Ale odejście Tuska z kraju to nie jest dla nas dobra informacja – uważa dziennikarka „Gazety Wyborczej”.

Wiesław Władyka zauważył jednak, że skuteczne liderowanie w Europie, kiedy zostawia się za sobą zgruzowany politycznie kraj, jest niemożliwe: – Gdyby nawet Tusk osobowościowo był w stanie zbudować pozycję lidera w UE, to jeśli w Polsce po jego odejściu rozkręca się polityczne szaleństwo, orbánizm, oskarżenia, praktyki pisowskie, to jego pozycja liderowania jest mocno wątpliwa.

Wyjazd Tuska szansą dla partii?

Jacek Żakowski zwrócił uwagę, że być może wyjazd Donalda Tuska do Brukseli zmobilizuje partię. – Ci ludzie od lat są przyzwyczajeni do pasożytowania na premierze i wreszcie będą się musieli zorganizować. Porównał dzisiejszą Platformę do armii maruderów ciągnącej się za Tuskiem, którą emigracja premiera może zmobilizować. – Jeśli Tusk pojedzie do Brukseli i nie będzie tylko wypełniaczem fotela, to stworzy tam przywództwo i za pięć lat może wrócić i budować formację na gruzach tego, co dziś i tak jest gruzami.

Według Renaty Grochal nominacja Tuska na szefa RE przez przeciętnego Kowalskiego zostanie odebrana jako ucieczka kapitana z tonącego okrętu: – Ludzie nie odbiorą tego jako europejskiego awansu i prestiżu dla Polski, ale pomyślą, że kapitan zostawia tonący statek. Jej zdaniem to otwiera PiS-owi drogę do zwycięstwa w wyborach.

Platforma Tuskiem stoi

Publicyści Poranka TOK FM zgodzili się, że cała PO opiera się dziś na Tusku, do czego zresztą doprowadził sam premier, a jego odejście spowoduje wojnę o władzę. – Już teraz Grzegorz Schetyna zgłasza postulat, aby robić wybory, chociaż statut partii mówi, że w trakcie kadencji to pierwszy przewodniczący przejmuje władzę, czyli aktualnie Ewa Kopacz – mówiła Grochal.

Według Tomasza Lisa jeśli Donald Tusk tę propozycję przyjmie, do czego jego zdaniem ma prawo, to już w sobotę poznamy wynik najbliższych wyborów parlamentarnych: – Wygra je PiS. Dodał, że parę tygodni temu rozmawiał z jednym z „najbardziej wpływowych Europejczyków z potężnego europejskiego kraju”, który powiedział: – Wy nie macie dobrego rządu. Wy macie najlepszy rząd, który jest w Europie. Dedykuję to „Polskęzbawowi”. Tomasz Lis też czarno widzi dalsze losy Platformy Obywatelskiej bez Tuska: – Żaden z wymienianych kandydatów (Siemoniak, Kopacz, Sikorski – red.) nie mają mocy politycznej, aby utrzymać w ryzach partię, powstrzymać nacierające hordy i wreszcie w razie potrzeby wykonać mocny ruch polityczny, aby zmienić dynamikę politycznych procesów i na koniec wejść do busa, objechać kraj i rozstrzygnąć wybory.

Wiesław Władyka przypomniał, że Tusk sam mówił kiedyś, mając na uwadze ambicję partyjnych kolegów, że władzę trzeba sobie wywalczyć: – Teraz będzie taka sytuacja, że wódz odjeżdża i nikt nie ma silnego umocowania w partii, więc cały aparat, pognębiony i wściekły, będzie chciał wykreować własną siłę, ale bez lidera, to może być bardzo destrukcyjne.

Władyka zwrócił uwagę, że Donald Tusk jako szef partii i rządu potrafił powiedzieć coś świeżego i mocnego. Miał – jego zdaniem – zdolność nazwania rzeczy po imieniu i odwagę cywilną stawania naprzeciw najgorszych oskarżeń i pomówień. – Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, kto teraz będzie za to wszystko odpowiadał, a tych oskarżeń będzie coraz więcej – obawia się publicysta POLITYKI.I pytał retorycznie: Bartłomiej Sienkiewicz, który przez aferę podsłuchową odlicza ostatnie dni swojej kariery politycznej, czy Grzegorz Schetyna, który jest bardzo dobry, ale tylko na poziomie aktywu partyjnego. Jacek Żakowski odpowiedział, że nie zwątpił aż tak w polskie społeczeństwo, żeby uważać, że PiS może mieć samodzielną większość. Nawet jeśli Donald Tusk wyjedzie do Brukseli.

Posłuchaj porannej audycji w TOK FM.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj