Donald Tusk szefem Rady Europejskiej
Premier Donald Tusk został w sobotę wybrany na nowego przewodniczącego Rady Europejskiej – poinformował obecny szef tej instytucji Herman Van Rompuy. Zgodnie z unijnym kalendarzem prac Donald Tusk obejmie tę funkcję 1 grudnia. W połowie 2017 r. będzie miał prawo do przedłużenia urzędowania o kolejne 2,5 roku.
Yves Herman/Forum

Twitter

– To ważna chwila. Zdaję sobie sprawę, że funkcja szefa Rady Europejskiej to budowanie nieustannego kompromisu. Siedzę obok mistrza budowania kompromisu (red. Herman Van Rompuy) – powiedział Donald Tusk, wybrany właśnie na szefa Rady Europejskiej. – Wiem, że przed nami bardzo dużo roboty. Ja oferuję dobrą wolę, odrobinę wyobraźni, ciekawego wschodnioeuropejskiego doświadczenia i wielką wiarę w to, że Europa ma sens – mówił Donald Tusk po wyborze na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej.

Zaraz po wyborze na szefa RE dziennikarze pytali Tuska o to, kto zastąpi go w Polsce. – Pozwolicie, że nie będziemy zanudzać pozostałych uczestników tej konferencji i na początku przyszłego tygodnia będę do państwa dyspozycji, jeśli chodzi o kwestie krajowego porządku i nowego układu rządowego w Polsce – mówił premier.

Tymczasem rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiedziała, że Tusk nie odejdzie przed czasem wymaganym przez jego nową funkcję i do końca listopada będzie wykonywał wszystkie swoje zadania i sprawował powierzone mu funkcje.

„Polska szarża odniosła dzisiaj gigantyczny sukces” – tak prezydent Bronisław Komorowski skomentował w sobotę wieczorem wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Podkreślił, że to oznacza nie tylko ogromne uznanie dla polskiej pozycji, ale też zwiększenie polskich możliwości

O reformie UE i Ukrainie

Tusk zapewnił, że będzie wychodził naprzeciw „trosk zgłaszanych przez Wielką Brytanię”. – Mówię o tym, ponieważ jestem przekonany, że przyszłość UE nie będzie polegała na jej zmniejszaniu się. Nikt rozsądny nie wyobraża sobie Unii bez Wielkiej Brytanii – podkreślił Tusk. Dodał, że rozumie wiele prób premiera Camerona dotyczących reform UE. – I myślę, że one są do przyjęcia przez rozsądnych polityków w Europie. Także jeśli chodzi o szukanie kompromisu, jeśli chodzi o wyeliminowanie nadużyć w systemie swobody przepływu pracowników – stwierdził wybrany w sobotę nowy szef RE.

Premier Wielkiej Brytanii pogratulował Tuskowi i Mogherini na Twitterze i odniósł się do słów Tuska: „Cieszę się, że Donald Tusk chce pracować z Wielką Brytanią, aby zreformować Unię”.

Dziennikarze pytali Tuska również o sprawy ukraińskie. Zapewnił, że dla niego i dla nowej szefowej unijnej dyplomacji rzeczą najważniejszą jest wspólnie wypracowywanie polityki wobec konfliktu ukraińsko-rosyjskiego, tak by to stanowisko było odważne, ale nie radykalne. – Dzisiaj słuchaliśmy prezydenta Poroszenki i podzielamy jego pogląd, że nasze działania muszą mieć na celu osiągnięcie mądrego kompromisu. Jestem przekonany, że do tego potrzebne będzie zarówno doświadczenie wysokiego przedstawiciela, doświadczenie poszczególnych narodów i przede wszystkim zdolność do budowy jednolitego stanowiska – dodał Tusk.

Powiedział też o swoich dokonaniach jako premiera Polski: – W ostatnich 7 latach uzyskaliśmy wzrost skumulowany blisko 20 proc. i utrzymaliśmy dyscyplinę finansową. Mówił, że fundamentem Europy musi być budowanie wspólnego punktu widzenia. Stwierdził, że pomożemy Ukrainie i sąsiadom na południu, dopiero gdy zbudujemy jeden front.

Tusk  przyjaciel i weteran

– Przewodniczącym Rady Europejskiej został mój bliski przyjaciel: Donald Tusk – powiedział ustępujący szef RE Herman Van Rompuy. Zgodnie z unijnym kalendarzem prac UE Donald Tusk obejmie tę funkcję 1 grudnia. W połowie 2017 r. będzie miał prawo do przedłużenia urzędowania o kolejne 2,5 roku.

– Donald Tusk jest jednym z weteranów Rady Europejskiej – mówił Van Rompuy. Dodał, że świat Zachodu jest przekonany, że Tusk dobrze poprowadzi Radę, tak jak dobrze prowadził Polskę. – Donald brał udział we wszystkich trudnych decyzjach ostatnich lat i miesięcy. To bez wątpienia europejski polityk. Jego cechy będą nam potrzebne – mówił Van Rompuy.

Przełomowym momentem na drodze Tuska do stanowiska szefa RE było wycofanie sprzeciwu wobec jego kandydatury przez brytyjskiego premiera Davida Camerona. Londyn obawiał się, że Tusk i tak zostanie wybrany, a Cameron – podobnie jak po ostatnim szczycie – wyjedzie z Brukseli jako przegrany. A tak premier Wielkiej Brytanii będzie mógł mówić, że popierał zwycięzcę, choć jego faworytem był irlandzki premier Enda Kenny. Na to liczył Van Rompuy, który na szczycie zaproponował przywódcom dwa nazwiska – Tuska na szefa Rady Europejskiej i Włoszki Federiki Mogherini na wysoką przedstawiciel Unii ds. zagranicznych.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj