Pies czyli kot
Od A do Z
Aaaaaaa… Pierzemy pierze w kurzu z pluszu – takie moje ogłoszenie drobne proponuję jako motto do wydarzeń ostatniego tygodnia. I do nich przechodzę.

Pępek świata znowu się nabzdyczył. Po tylu latach plucia i obrzucania go gnojem Donald Tusk bez pytania, czy może to zrobić, wyniósł się z Polski. Czyżby nie rozumiał, że PiS to pępek świata i każdy rząd ma obowiązek mu się spowiadać? Gdy zaczęto mówić, że Tusk pójdzie do Brukseli, Jarosław Kaczyński dostał kolki ze śmiechu. Padło wtedy dobrze już znane: Niech sobie idzie i niech nas wszystkich od siebie uwolni ha, ha, ha. Po dwóch dniach prezes ogłosił, że Tusk jest tchórzem, rozwalił Polskę, a teraz dał nogę. Hańba! Minęło 48 godzin i Kaczyński dał komentarz nr 3: Prawdziwy patriota nie mógłby wziąć tej europejskiej błyskotki, zostałby w ojczyźnie, by dla jej dobra pracować. Przyznam, że było to trochę z logiką na bakier, bo jak dla dobra ojczyzny miałby pracować najgorszy premier stojący na czele przestępczego rządu? Dlatego też szybko dowiedzieliśmy się, że prezes i jego PiS zrobią audyt, ponieważ siedem lat niszczenia Polski nie może zostać bez konsekwencji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj