Mila i Milik – krok milowy
Sebastian Mila (z lewej) i Arkadiusz Milik
Bartłomiej Zborowski/PAP

Sebastian Mila (z lewej) i Arkadiusz Milik

Klątwa została zdjęta. 11 października 2014 r., pierwszy raz w historii, wygraliśmy w piłkę z Niemcami. Kibice i sami piłkarze doznali najpierw osłupienia, które potem przeszło w euforię stosowną do okoliczności: bo jeśli pokonuje się mistrza świata, to znaczy, że się jest wyżej mistrza świata, czyli już naprawdę nie wiadomo kim. Po raz kolejny w tym roku polskim sportowcom przydarzył się sukces nadzwyczajny. Już przy okazji olimpijskich medali w Soczi, tytułu dla siatkarzy czy mistrzostwa świata Michała Kwiatkowskiego pisaliśmy, że te seryjne zwycięstwa mają jakiś „niepolski” charakter, bo symbolem „polskiego” zwycięstwa przez dekady pozostawał złoty skok Fortuny i szczęsny remis na Wembley.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj