Donald Tusk pakuje walizki. Jak urządzi się w Brukseli?
Wkrótce były premier RP rozpocznie urzędowanie jako nowy szef Rady Europejskiej. Przeprowadzi się do nowego mieszkania i biura, a potem... do „jajka Van Rompuya”. Jak wyglądać będzie życie Donalda Tuska w unijnej stolicy?
European Council/Flickr CC by 2.0

Mieszkanie

Najbliższe tygodnie będą dla Tuska dość wyczerpujące, i to nie tylko ze względu na przyspieszony kurs angielskiego (o nauce francuskiego były premier milczy, choć prezydent Francji zapewnia, że Tusk mu to obiecał). Przede wszystkim musi znaleźć nowe mieszkanie (zaawansowane poszukiwania jeszcze trwają).

Rezygnację z 480-metrowej willi przy ul. Parkowej w Warszawie, do której Tuskowie wprowadzili się w 2007 r., ułatwi premierowi specjalny dodatek mieszkaniowy w wysokości 40 tys. euro rocznie, dołączony do podstawowej pensji szefa Rady Europejskiej. Jeszcze w 2008 r. rozważano przyznanie szefowi RE prywat­nej re­zy­den­cji, do której mógłby zapraszać zagranicznych gości. Pomysł ostatecznie porzucono, tak samo zresztą jak ten, by „prezydent Europy” korzystał z prywatnego odrzutowca.

Ustalono bowiem, że przewodniczący Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej będą wynagradzani w podobny sposób, bez szczególnych przywilejów dla żadnego z nich.

Politycy sprowadzający się do stolicy Belgii samodzielnie decydują o tym, pod jakim adresem będą mieszkać. Mimo że Bruksela jest miastem podporządkowanym unijnym instytucjom, nie istnieje dzielnica, w której mieszkaliby wszyscy unijni urzędnicy. Ci pracujący dla Komisji Europejskiej lokują się zazwyczaj w centrum lub w jednej z czterech dzielnic: Ixelles, Etterbeek, Woluwe-Saint-Lambert czy Schaerbeek.

W Etterbeeku położone są siedziby najważniejszych unijnych instytucji, m.in. Komisji Europejskiej (słynny budynek Berlaymont) oraz Rady Unii Europejskiej. Tę część Brukseli zamieszkuje duża liczba Polaków. Znajdują się tutaj też polska ambasada i konsulat generalny. Schaerbeek słynie za to z wielu zabytków, takich jak kościół Église Royale Sainte-Marie czy centra kulturalne Maison Autrique i Halles de Schaerbeek.  

Portugalczyk José Manuel Barroso, dotychczasowy szef Komisji, wynajmował dla swoich potrzeb całą willę. Z kolei Belg Herman Van Rompuy, ustępujący właśnie ze stanowiska szefa Rady Europejskiej, mieszka na przedmieściach Brukseli. W październiku 2010 r. wybuchł nawet głośny skandal, gdy wynajął trzy samochody z szoferami – opłacane z unijnego budżetu – by przetransportować bliskich (żona, czworo dzieci i ich rodziny) z domu na lotnisko. Po powrocie z wycieczki, rodzinę Van Rompuya odwiozły już taksówki. Krytycy przypominali wtedy, że nawet premier David Cameron do Brukseli jeździ Eurostarem, czyli szybką koleją pod kanałem La Manche.

Jaką pensję będzie otrzymywał Donald Tusk? Przeczytaj »

Apartamenty w La Bascule w Brukseli. Zbudowano je w latach 20. ubiegłego wieku.
Stephane Mignon/Flickr CC by 2.0

Apartamenty w La Bascule w Brukseli. Zbudowano je w latach 20. ubiegłego wieku.

Park Josaphat położony w Schaarbeecku. Jeden z wielu skwerów i parków, z których słynie stolica Belgii.
Stephane Mignon/Flickr CC by 2.0

Park Josaphat położony w Schaarbeecku. Jeden z wielu skwerów i parków, z których słynie stolica Belgii.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj