Z czego paliwo? Z magazynu
Odpowiedzialni za magazyny zgodnie twierdzili, że paliwa AK-20K nie mają już nawet jednego grama. Byli w błędzie.
Vitaly Grabar/EAST NEWS

Odpowiedzialni za magazyny zgodnie twierdzili, że paliwa AK-20K nie mają już nawet jednego grama. Byli w błędzie.

Utylizacja wielu ton silnie trującego, niebezpiecznego i zupełnie nieużytecznego już paliwa rakietowego AK-20K zajęła Agencji Mienia Wojskowego (AMW) kilka ładnych lat. Kiedy wreszcie wart 11 mln zł projekt udało się zakończyć i nawet upamiętnić tablicą, okazało się, że nagle odnaleziono zawieruszone gdzieś kolejne 7 ton. Oznacza to, że po raz kolejny od podstaw trzeba będzie zbudować linię utylizacyjną, w związku z czym zneutralizowanie jednego kilograma będzie kosztować nie 12, lecz 65 zł. W sumie kwoty może nie są zawrotne, ale sprawa jest bulwersująca, bo to zwykłe marnotrawstwo. AMW kilkakrotnie monitowała wojsko, czy w magazynach nie zostało paliwo rakietowe. Odpowiedzialni za magazyny zgodnie twierdzili, że paliwa AK-20K nie mają już nawet jednego grama. W zasadzie nie kłamali, bo na składach mieli paliwo AK-27p.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj