Moda na honor

Kto by pomyślał, że w świecie polityki tylu mamy ludzi honoru? Do niedawna nikt się nie zastanawiał, czy Adam Hofman albo Sławomir Nowak jest człowiekiem honoru. A teraz co kilka dni dowiadujemy się, że kolejny polityk zachował się honorowo, bo wystąpił z partii. Wygląda na to, że aby zostać człowiekiem honoru, należy wystąpić z ugrupowania. Coraz więcej bezpartyjnych garnie się więc do różnych partii, żeby następnie wystąpić i tym samym udowodnić, że są ludźmi honoru. Zapanowała jakaś moda na honor. Niektóre partie topnieją w oczach, ponieważ tylu ich byłych członków okazało się ludźmi honoru.

Za dużo w Polsce honoru, za mało zwykłej przyzwoitości. Poseł, który ma problemy z arytmetyką, nie zna czterech podstawowych działań, stoi wobec wyboru: albo prezes go wyrzuci, albo „honorowo” odejdzie sam. Więc wybiera to drugie. „To postawa honorowa” – chwali kolegę przewodniczący klubu parlamentarnego PiS.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj