Tydzień w polityce według Paradowskiej
Po pożarze, na spalonym
Nie wycofam się! To stwierdzenie, koniecznie zaopatrzone w wykrzyknik, można uznać za motto mijającego tygodnia.

Nie wycofam się, nawet w roku wyborczym – powtarzała premier Ewa Kopacz, oczekując kolejnych wieści z coraz bardziej niespokojnego Śląska i przepychając błyskawicznie przez Sejm tzw. ustawę górniczą. Nie wycofamy się – powtarzał przewodniczący Solidarności Piotr Duda, ogłaszając powszechne pogotowie strajkowe i grożąc posłom, którzy za tą ustawą zagłosują (nie obronią was wasze immunitety – zabrzmiało jak groźba karalna). Nie wycofam się i jak dojdziemy do władzy, będzie praca dla każdego – zapewniał górników, ale i całą Polskę, prezes Jarosław Kaczyński, wspomagany przez swojego kandydata na prezydenta Andrzeja Dudę. Cóż, w Polsce jest zawsze moda na bezkompromisowość.

Nie wycofam się – zapewniła także Magdalena Ogórek kandydatka Leszka Millera (nie jest jeszcze jasne, czy całej partii) na prezydenta. Nie wycofam się, choć niszczona jest moja rodzina i przyjaciele, podjęto próby zmuszenia mnie do rezygnacji jak niegdyś Włodzimierza Cimoszewicza.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj