Były funkcjonariusz SB w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego
Pałka doktora Kudrelka
To kolejny dowód na to, że PiS szeroko czerpie z kadr peerelowskiego aparatu bezpieczeństwa.
Na strzelnicy w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Czy policjanci zdołają się obronić przed ostrzałem papierową amunicją?
Jakub Dobrzyński/Reporter

Na strzelnicy w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Czy policjanci zdołają się obronić przed ostrzałem papierową amunicją?

Jana Kudrelka nie należy lekceważyć. Każde jego pismo wymaga od Szkoły przemyślanej odpowiedzi w ustawowym czasie.
Margdrag/Wikipedia

Jana Kudrelka nie należy lekceważyć. Każde jego pismo wymaga od Szkoły przemyślanej odpowiedzi w ustawowym czasie.

Portal TVN24.PL ustalił, że Jan Kudrelek, były funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa MSW, znalazł właśnie zatrudnienie w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Jeżeli tak, to kolejny dowód na to, że PiS szeroko czerpie z kadr peerelowskiego aparatu bezpieczeństwa. Prokurator z czasów stanu wojennego Stanisław Piotrowicz to główny ekspert prawny tej partii, a teraz dawny esbek Kudrelek staje się opoką ministra Antoniego Macierewicza. O Janie Kudrelku, który mocno zalazł za skórę poprzedniemu kierownictwu Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, napisaliśmy w marcu 2015 r. Teraz przypominamy ten artykuł.

***

Życie Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie od pewnego czasu toczy się w rytmie wyznaczonym przez Jana Kudrelka, doktora nauk prawnych, emerytowanego policjanta. Szczerze mówiąc, od kiedy dr Kudrelek zaczął pisać listy, w WSPol zapanowała dezorganizacja.

Dr. Jana Kudrelka interesuje wiele zagadnień. Pyta w listach, ile pieniędzy przeznaczono na dodatki służbowe w lipcu 2012 r., kto decydował o podziale, ile osób dostało dodatki i dlaczego on, czyli dr Kudrelek, nie dostał. Pyta o zakres czynności na poszczególnych stanowiskach. Pyta o wynagrodzenie miesięczne dr Izabeli Nowickiej. Zadaje 41 pytań dotyczących prorektora WSPol i projektów badawczych. Poza pytaniami także informuje i donosi o, jak uważa, przestępstwach. Na przykład o nieprawidłowościach podczas egzaminów, o popełnieniu przestępstwa w związku z wyborem pewnej pani komisarz policji do Senatu WSPol, a także o kradzieży należących do niego hełmu model 1967 i troków do pałki.

Często powołuje się na ustawę o dostępie do informacji publicznej. Daje ona dr. Kudrelkowi nieograniczone możliwości zadawania pytań praktycznie na każdy temat. I wymusza, aby na te pytania wyczerpująco odpowiadać.

Dr Piotr Bogdalski, komendant rektor Wyższej Szkoły Policji, wyciąga rejestr zatytułowany: „Wykaz pism wytworzonych przez mł. insp. Dr. Jana Kudrelka w latach 2010–2015”. – Zadał 727 pytań dotyczących informacji publicznych – mówi komendant. – Kilka osób zamiast zajmować się swoją pracą nieustannie odpowiada na jego pisma.

Jana Kudrelka nie należy lekceważyć, tego już w Szczytnie się nauczyli. Każde jego pismo wymaga przemyślanej odpowiedzi w ustawowym czasie. Nieuzasadniona zwłoka grozi karą administracyjną, nawet do 1 tys. zł. Jego doniesienia o nieprawidłowościach wymagają wewnętrznego postępowania wyjaśniającego. I nieważne, czy wskazane nieprawidłowości są rzekome czy prawdziwe. Obywatel Kudrelek, jako prawnik, jest szczególnie świadom swoich praw i egzekwuje je z pełną bezwzględnością.

Żeby zrozumieć przyczyny, dla których doktor nauk prawnych wydał szkole policyjnej, co tu kryć, bój śmiertelny, należy spojrzeć historycznie. – To za moich czasów został zastępcą dyrektora Instytutu Prawa naszej szkoły – przyznaje Aleksander Letkiewicz, były komendant WSPol, później wiceszef Komendy Głównej Policji, a dzisiaj jeden z głównych celów demaskatorskiej działalności dr. Kudrelka. – Był wtedy spokojnym człowiekiem, cenionym wykładowcą prawa procesowego, co prawda bardzo wymagającym wobec studentów.Studenci z powodu traumy egzaminacyjnej ułożyli nawet hasło dotyczące dwóch zapewne najsurowszych wykładowców: „Pałka, Pałka, dwa Kudrelki, przejdziesz proces, będziesz wielki”. Przejść proces – zaliczyć prawo procesowe.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj