Były funkcjonariusz SB w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego
Pałka doktora Kudrelka
Na strzelnicy w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Czy policjanci zdołają się obronić przed ostrzałem papierową amunicją?
Jakub Dobrzyński/Reporter

Na strzelnicy w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Czy policjanci zdołają się obronić przed ostrzałem papierową amunicją?

Jana Kudrelka nie należy lekceważyć. Każde jego pismo wymaga od Szkoły przemyślanej odpowiedzi w ustawowym czasie.
Margdrag/Wikipedia

Jana Kudrelka nie należy lekceważyć. Każde jego pismo wymaga od Szkoły przemyślanej odpowiedzi w ustawowym czasie.

Stan wojenny w relacji doktor prawa–władze uczelni wybuchł w 2009 r. Z powodu reorganizacji szkoły policyjnej zlikwidowano stanowiska zastępców dyrektorów poszczególnych instytutów. Dr Kudrelek stracił stanowisko, ale zachował uposażenie. Prawdopodobnie jednak bycie zwykłym adiunktem nie zaspokajało jego ambicji. Wystartował w konkursie na dziekana nowo powstałego Wydziału Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przegrał – dziekanem została Izabela Nowicka, wcześniej szefowa dr. Kudrelka w Instytucie Prawa. Właśnie wtedy rozsypał się worek z listami Jana Kudrelka.

Piosenkarz Paweł Kukiz, dzisiaj kandydat na prezydenta, nagrał jakiś czas temu piosenkę zatytułowaną „Kundelek Antka Policmajstra”. Utwór opowiada o byłym funkcjonariuszu Służby Bezpieczeństwa z czasów PRL, który został ekspertem posłów zajmujących się tworzeniem prawa. Tytułowy Antek Policmajster to bez wątpienia Antoni Macierewicz. A kundelek? Fragment tekstu piosenki: „To jest esbek wasz! Kto? Taki kundelek! Kto? Taki kundelek? Kto? Taki kundelek. Kundelek Jan”.

Kukiz o Kudrelce

Dr Jan Kudrelek ma świadomość, że piosenka była o nim. Pyta: – Kto to jest pan Kukiz? Myślę, że mam większe dokonania od pana Kukiza. Dlaczego artysta Kukiz wyniósł jego osobę na ołtarz swojej sztuki? Pewnie zrobił przysługę swojemu koledze, panu Letkiewiczowi, uważa Jan Kudrelek. Znają się, bo Letkiewicz to też artysta, muzyk grającego ciężkiego rocka zespołu Hunter. Faktem jest, że grupa Hunter z Letkiewiczem w składzie wystąpiła w 2012 r. na warszawskim Bemowie przed koncertem zespołu Metallica. Aleksander Letkiewicz był wówczas zastępcą komendanta głównego policji, co nadało koncertowi posmaku sensacji.

Jan Kudrelek tłumaczy, że do SB trafił przez pomyłkę w 1986 r. Był, jak mówi, prostym chłopakiem ze wsi, który pobłądził. – Ale szybko zrozumiałem błąd i po 11 miesiącach przeszedłem do milicji. Wolałem gorzej płatną służbę patrolową niż pracę w SB – tłumaczy.

Swoją misję w relacjach z policyjną uczelnią uzasadnia interesem społecznym. Wskazuje nieprawidłowości po to, żeby poprawić proces kształcenia przyszłych policjantów. – O tym, że mam rację, świadczą trzy wyroki sądowe. Sąd oddalił pozew pana Letkiewicza, który poczuł się obrażony, bo mu zarzuciłem, że pobrał niesłuszne wynagrodzenie. Drugi wyrok dotyczy komendanta szkoły. Musiał zapłacić 200 zł, bo nie odpowiedział na moje pismo. A trzeci to kara 500 zł dla dziekana Uniwersytetu w Białymstoku za podobną sprawę – wylicza.

Z białostocką uczelnią wszedł na wojenną ścieżkę, bo Izabela Nowicka, z którą przegrał konkurs na stanowisko dziekana Wydziału Bezpieczeństwa w Szczytnie, właśnie w Białymstoku obroniła swoją pracę doktorską. Jan Kudrelek usilnie dowodził, że jej praca była zarówno plagiatem, jak i autoplagiatem.

Twierdzi, że jedynym motywem jest dla niego walka o prawdę, a nie osobista uraza. – Zadaję pytania i demaskuję złe mechanizmy – wyjaśnia. – Mogę pytać, o co chcę. Mogę zadać tysiąc pytań naraz, bo prawo mi na to pozwala.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj