Kościół walczy z in vitro i grozi ekskomuniką
Niegodziwe czy nieludzkie?
Polscy biskupi rzymskokatoliccy apelują o odrzucenie rządowego projektu ustawy regulującej procedurę leczenia bezpłodności, potocznie nazywaną in vitro.

Adresatem są parlamentarzyści. Dokument, podpisany w imieniu prezydium Konferencji Episkopatu Polski przez jej przewodniczącego abp. Stanisława Gądeckiego, przypomina prawodawcom poczuwającym się do udziału we wspólnocie wiary katolickiej, że głosowanie za przyjęciem ustawy może ich z tej wspólnoty wyłączyć. Dla ludzi wierzących ekskomunika, kościelny zakaz przystępowania do sakramentu komunii, jest bardzo dotkliwa.

Sięgając po taki środek nacisku, Kościół pośrednio okazuje bezsilność swojej argumentacji. Gdyby biskupi umieli lepiej przekonać wierzących (70 proc. ankietowanych in vitro nie przeszkadza), nie potrzebowaliby grozić kościelną karą główną.

Nie wiadomo, na ile katolickich „szabel” może liczyć episkopat w tej sprawie. Sam prezydent Bronisław Komorowski, praktykujący katolik, daje do zrozumienia, że jest „mniejsze zło” i „większe dobro”, a on jest za tym drugim. Politycy katoliccy pokroju Mariana Piłki odpowiadają, że i Komorowskiemu może grozić ekskomunika.

Sprawa in vitro dzieli samych katolików. Zakończy się ona tak jak w innych krajach, gdzie Kościół wywierał nacisk na parlamentarzystów: część z nich nie posłucha biskupów, tylko własnego sumienia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj