Lech Wałęsa o katastrofie smoleńskiej: 90 proc. narodu uwierzy w bezsporne fakty
Zdaniem byłego prezydenta, gościa porannej audycji Jacka Żakowskiego w Radiu TOK FM, efekty pracy ekspertów podważać może mniejszość – „ludzie chorzy z nienawiści”.
Lech Wałęsa
Radek Bet/Flickr CC by 2.0

Lech Wałęsa

Jacek Żakowski
Tadeusz Późniak/Polityka

Jacek Żakowski

Dlaczego katastrofa smoleńska przez pięć lat dzieli Polaków, zamiast nas połączyć? – pytał Jacek Żakowski Lecha Wałęsę w Poranku Radia TOK FM. – Wizyta w Katyniu miała być użyta do rozpoczęcia kampanii prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego. Ta walka wyborcza się nie zakończyła – stwierdził były prezydent.

Lech Wałęsa obawia się, że „Rosjanie mają dobrze udokumentowany cały ten lot”, a w pewnym momencie wyciągną wszystkie znane im fakty. Były prezydent jest przekonany, że Rosjanie mają nagraną rozmowę między Jarosławem a Lechem Kaczyńskim, którą prowadzili niedługo przed katastrofą. – Na razie im się to nie opłaca – ocenił Wałęsa.

Dlaczego dziś w Polsce nikt się nie zastanawia, co by było, gdyby Rosjanie zabronili wylądować samolotowi z prezydentem na pokładzie? – Oczywiście można było zawrócić samolot do Polski, wtedy nie byłoby tego nieszczęścia. Ale jak wyglądałaby walka, gdyby nie wpuszczono samolotu z delegacją i prezydentem? To by było na 200 lat dyskusji – ocenił Wałęsa. Nikt też, zdaniem prezydenta, nie dyskutuje o tym, jak trudny wybór mieli Rosjanie: – „Wpuścić, nie wpuścić”, musieli to przecież uzgodnić z Moskwą – przypomniał Wałęsa. – Oni rzeczywiście byli w pułapce, ale podjęli błędną decyzję, podobnie jak polscy piloci podjęli błędną decyzję – stwierdził publicysta POLITYKI.

Zdaniem byłego prezydenta „nie ma wątpliwości, że odpowiedzialność jest po naszej stronie od samego początku”, jednak trzeba też zwrócić uwagę na sytuację, w jakiej znaleźli się Rosjanie: – Tam każdy bał się podjąć decyzję – stwierdził były prezydent.

Wałęsa zapewnił, że nie zmienia zdania na temat przyczyn tragicznych wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. – Nie ulega żadnej wątpliwości po naszej stronie jest nieodpowiedzialność. Od początku mówiłem, że jak wyjdzie prawda, to bardzo źle będziemy wyglądali.

Lech Wałęsa jest przekonany, że „90 proc. narodu uwierzy w bezsporne fakty” dotyczące katastrofy smoleńskiej. Zdaniem byłego prezydenta efekty pracy ekspertów podważać może mniejszość – „ludzie chorzy z nienawiści”. Publicysta POLITYKI uważa, że ok. 20 proc. i tak nie uwierzy w żadne fakty, jeśli nie będą one zgodne z ich smoleńską religią – Tym gorzej dla faktów – stwierdził Żakowski.

Zdaniem Lecha Wałęsy nieprędko ucichną emocje towarzyszące tematowi katastrofy smoleńskiej. Były prezydent pytany przez Jacka Żakowskiego, kiedy przy jednym stole usiądą na przykład Wałęsa z o. Tadeuszem Rydzykiem, by „spokojnie rozmawiać” o katastrofie smoleńskiej: – Na to trzeba jeszcze 50 lat. Teraz czas jest za krótki.

Umawiamy się za 50 lat, żeby zweryfikować te tezy – zakończył audycję Jacek Żakowski.

Posłuchaj całej rozmowy Jacka Żakowskiego z Lechem Wałęsą:

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj