Koniec jazdy bez prawa jazdy
18 maja wchodzą w życie największe i najbardziej restrykcyjne od dawna zmiany w zasadach ruchu drogowego.
Na celownik policji trafią recydywiści, pijani kierowcy oraz kierujący bez uprawnień.
Mirosław Pieślak/Forum

Na celownik policji trafią recydywiści, pijani kierowcy oraz kierujący bez uprawnień.

Ustawodawca poszedł ławą i częściowo znowelizowany został nie tylko Kodeks drogowy, ale kilka innych ustaw, w tym Kodeks karny. Główna zmiana będzie polegała na uproszczeniu procedury odebrania prawa jazdy w przypadku przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.

Policja szczególnie o to zabiegała, bo tam najczęściej dochodzi do śmiertelnych wypadków. Zatrzymanie dokumentu w takim wypadku następuje na trzy miesiące i odbywa się w trybie administracyjnym, czyli bez udziału sądu. Takie rozwiązanie nie tylko upraszcza procedurę, ale też daje policji bardzo silne uprawnienia. Na celownik policji trafią również recydywiści, pijani kierowcy oraz kierujący bez uprawnień.

Policja liczy, że te zmiany pozwolą jej na skuteczniejszą walkę z piratami drogowymi. W zeszłym roku na wniosek MSW policja dostała wytyczne na temat postępowania wobec osób łamiących prawo w sposób szczególnie rażący. W takich sytuacjach policjanci mieli z automatu zabierać prawa jazdy. I rzeczywiście to robili. O ile w poprzednich latach zatrzymywano w takich sytuacjach ok. 1500 dokumentów rocznie, o tyle w 2014 r. zabrano ich ponad 10 tys.

Okazało się jednak, że w większości przypadków sądy uznawały działania policji za zbyt rygorystyczne i oddawały ukaranym kierowcom dokumenty – dodaje proszący o anonimowość policjant. W niektórych miejscach do piratów drogowych wracało nawet 80 proc. zatrzymanych przez policję dokumentów.

Nowe przepisy częściowo odbierają sądom uznaniowość, wyraźnie wskazując, jaka ma być restrykcja. Nowelizacja jest tak szeroka, że policja musiała opracować broszurę dla funkcjonariuszy, żeby wiedzieli, co się zmienia. Policja chce iść za ciosem i istotnie podnieść wysokość mandatów, ale ostatnie słowo należało będzie do polityków, którzy w tym roku wolą nie drażnić swoich wyborców.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj