Pierwsze przemówienie prezydenta elekta
Głęboko wierzę w to, że jesteśmy w stanie odbudować w naszym kraju wspólnotę – mówił w swoim pierwszym przemówieniu po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów Andrzej Duda.
Forum

„Szanowni państwo, bardzo dziękuję za to piękne przywitanie. Dziękuję panu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu za rywalizację w tej kampanii wyborczej, za gratulacje, które mi złożył. Dziękuję bardzo.

Proszę państwa, ale przede wszystkim chciałem podziękować Polakom. Wszystkim tym, którzy poszli do wyborów i zagłosowali na swojego kandydata. Powiedziałem: swojego, bo dziękuję wszystkim, którzy poszli dziś do wyborów. Wybory są bardzo ważne, są solą demokracji. Wysoka frekwencja zawsze demokrację wzmacnia. Dlatego dziękuję wszystkim, którzy oddali swój głos, którzy uwierzyli, że ich głos ma znaczenie. Mam nadzieję, że w następnych wyborach będzie nas jeszcze więcej.

Ale szczególnie dziękuję tym, którzy mi zaufali i oddali na mnie swój głos. Jestem niezmiernie wdzięczny, dziękuję bardzo.

Dziękuję szefowej mojego sztabu, pani Beacie Szydło. Proszę państwa, Beata była wspaniałym, dobrym duchem tej kampanii. To dzięki niej sztab pracował tak sprawnie i dzięki niej byłem w stanie odbyć tyle spotkań. Dziękuję wszystkim, którzy byli zaangażowani w kampanię, ale szczególnie załodze Dudabusa. Tym wszystkim, którzy w autobusie siedzieli ze mną tyle godzin. Nie dosypiali, nie dojadali, bo tempo było tak ogromne. Tak wiele poświęcenia włożyli w to, że możemy zmieniać Polskę.

Bo ci, którzy zagłosowali za mną, odpowiedzieli się za zmianą. Wśród nich także ci, którzy byli wcześniej zwolennikami innych kandydatów. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tej kampanii, tym tysiącom, milionom anonimowych ludzi w internecie, polskich miastach i wioskach. Tym, którzy wieszali moje bannery na swoich płotach.

Chciałem powiedzieć w rzecz dla mnie najważniejszą: głęboko wierzę w to, że jesteśmy w stanie odbudować w naszym kraju wspólnotę. Te słowa, które mówiłem w kampanii, płynęły z mojego serca. To jest wielkie dzieło, dzieło ogromnie trudne, nikt sam go nie zrealizuje. Nie zrealizują go prezydent ani rząd, jeśli nie będą mieli poparcia wspólnoty.

Kapitał społeczny jest tym, czego dzisiaj bardzo potrzebujemy. Dlatego jest moim wielkim marzeniem, żeby spełniły się słowa, że prezydent jest wybierany w wyborach powszechnych przez naród, że w każdym najmniejszym zakątku ludzie idą głosować– i kiedy zostaje wybrany, to ma służyć narodowi. Ma słuchać i być otwartym. Dlatego drzwi Pałacu Prezydenckiego będą otwarte dla wszystkich inicjatyw – tych, z którymi się zgadzam, ale nie tylko. To nie będzie prezydentura zamknięta, obiecuję to dzisiaj. Będziemy rozmawiali.

Chociaż w demokracji różnimy się poglądami, bo taka jest jej natura, to przede wszystkim wspólnotę buduje wzajemny szacunek i – daj Boże – także życzliwość. Bardzo chciałbym, żebyśmy to w Polsce zaczęli odtwarzać, bo tego bardzo nam dzisiaj brakuje. Chciałbym, aby po pięciu latach prezydentury Polacy mogli mówić, że Andrzej Duda jest prezydentem wszystkich Polaków, słucha ludzi, nikogo nie lekceważy, robi wszytko, aby podziałów nie było. Abyśmy rzeczywiście byli wspólnotą.

Dziękuję raz jeszcze za udział w wyborach, za ogromną pomoc, dziękuję za głosy, które zostały na mnie oddane. Ale proszę państwa, przykro mi – zrobię trochę prywaty. Najmocniej muszę podziękować pewnym dwóm paniom, które wytrzymały tę kampanię”.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj