Nie widzę, nie słyszę
Ewa Kopacz powinna się podać do dymisji, bo całe to towarzystwo powinno już dawno przestać rządzić w Polsce” – powiedziała Beata Szydło „Rzeczpospolitej”.

Nie ma nic dziwnego w tym, że kandydatka opozycji wzywa urzędującą premier do dymisji i czyha na jej stołek, ale dlaczego zaraz mówić per „całe to towarzystwo”? To raczej zwrot ze słownictwa prezesa niż łagodnej twarzy PiS. Ale nie zamierzam kruszyć kopii, żeby nie było, że jeszcze nie została premierem, a już jest celem bestialskich ataków mainstreamu.

Obszerny, można powiedzieć programowy, wywiad pani prezes zawiera kilka nurtów:

Pierwszy – banalny. Na przykład: „wzrost liczby urzędników w czasie rządów PO-PSL był nieuzasadniony. W administracji nacisk trzeba położyć na sprawność”. Czy jest ktoś, kto się nie zgodzi, że w administracji trzeba położyć nacisk na sprawność? Nie widzę, nie słyszę. Inny przykład: „Jeśli Jarosław Kaczyński decyduje się nie być premierem, to nie będzie próbował ingerować w prace rządu”. I znów: czy jest ktoś, kto uważa, że prezes Kaczyński będzie ingerował w prace rządu?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj