Tydzień w polityce według Paradowskiej
Nie pomodlą się za Komorowskiego
Nie jestem prezydentem ludzkich sumień – powtarzał prezydent Bronisław Komorowski, podpisując ustawę o in vitro.

Trawestował znane powiedzenie króla Zygmunta Augusta, przez wieki świadczące o polskiej tolerancji, zwłaszcza o tolerancji rządzących. Niestety, prezydent od tych, którzy mienią się największymi wyznawcami chrześcijańskich wartości, wzajemności nie doznał. Przeciwnie, w jego sumienie zaczęto wchodzić coraz bardziej brutalnie. Można przejść do porządku dziennego nad głosami żarliwych katolickich fundamentalistów praktycznie wykluczających Komorowskiego z katolickiej wspólnoty. Takie mają poglądy i nikt ich sumień nie łamie i łamać nie będzie. Od lat swobodnie mówią i robią, co chcą. Jeśli jednak na łamach dziennika „Rzeczpospolita”, uchodzącego za tytuł poważny, i to na stronie, gdzie ukazują się najważniejsze dla gazety komentarze, snuje się publicystyczne rozważania, czy prezydent, podpisując ustawę, popełnia ciężki grzech i czy może przystąpić do komunii, to chyba przekraczamy jakieś granice, choć właściwie trudno powiedzieć, jakie. Rozumienia istoty ustroju państwa?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj