Coraz mniej Polaków: skąd ta tendencja
210 na setkę
W dwa pokolenia liczba Polaków skurczy się o pięć milionów. To niekorzystna tendencja. Ale z zupełnie innych powodów niż te, którymi straszą prawicowi politycy. Poza tym państwo musi się zacząć dostosowywać do zmiany demograficznych trendów, a nie tylko nieustanie reagować na nie z paniką.
We wszystkich badaniach jako idealny model rodziny Polacy wskazują dwa plus dwa.
Thomas Ix/PantherMedia

We wszystkich badaniach jako idealny model rodziny Polacy wskazują dwa plus dwa.

Patrząc z dystansu na kwestię demografii, trudno zrozumieć emocje, że jest za mało Polaków. Jeśli już teraz mamy do czynienia z milionową emigracją zarobkową czy dwucyfrowym bezrobociem i wielką skalą umów śmieciowych w kraju, to ile osób wyjeżdżałoby czy pozostawało bez pracy, gdyby zrealizować ambitne plany prorodzinne? Samo proste zwiększanie dzietności nie rozwiązuje automatycznie żadnych problemów. Przeciwnie, przyczynia się choćby do powielania dzisiejszego i tak nieefektywnego modelu emerytalnego, który powoduje, że dzieci potrzebuje głównie ZUS, bo się zawali. Dlatego do problemów demografii trzeba podchodzić spokojnie, bez histerii i bez przekonania, że proste środki, jak becikowe czy 500-złotowe dodatki na dziecko, załatwią sprawę. Rzecz jest o wiele bardziej złożona, a najważniejsza dla społeczeństwa jest nie tyle ogólna liczba ludności, co proporcje między grupami wiekowymi i mechanizmy, jakie rządzą przepływem świadczeń, usług i opieki. Słowem, ważne jest utrzymanie jakości społeczeństwa i jego właściwej struktury, a nie liczba mieszkańców.

We wszystkich badaniach jako idealny model rodziny Polacy wskazują dwa plus dwa. Gdyby realizowali ten swój wzorcowy scenariusz, w następnych dekadach byłoby nas prawie tyle co dziś. Prawie, bo tzw. zastępowalność pokoleń zapewnia wynik 210 dzieci na 100 kobiet w wieku rozrodczym, czyli od 15 do 49 lat. Te 10 to poprawka na dzieci, które nie dożyją dorosłości lub same nie będą mieć dzieci.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj