Tydzień w polityce według Paradowskiej
Dwaj prezydenci, dwie porażki
Daliśmy radę dwóm referendom! Z jednym bezlitośnie poradzili sobie obywatele nadzwyczaj słabo zainteresowani udaniem się do urn, z drugim szczęśliwie uporali się senatorowie Platformy wspierani przez niezależnych.

Nie przestraszyli się szefowej kancelarii prezydenta Dudy minister Małgorzaty Sadurskiej, powtarzającej mantrę o 6 mln zignorowanych podpisów obywateli, ani Piotra Dudy z Solidarności, zapowiadającego „rozliczenie” tych, co przeciw głosowi ludu. Senat zgody na prezydencką inicjatywę nie wyraził i październikowe wybory będą po prostu wyborami. Tak oto upadły dwa pomysły zrodzone nie ze społecznej potrzeby czy szacunku dla obywateli, ale wyłącznie z politycznych kalkulacji.

Czy dwaj prezydenci, były i obecny, wspólnym wysiłkiem pogrzebali inicjatywy referendalne także na przyszłość? Być może. W każdym razie pogrzebali je w takim kształcie, jaki zaproponowali, z bezsensownymi, niejasnymi pytaniami, organizowane w niesprecyzowanych, nieprzemyślanych uwarunkowaniach prawnych (wątpliwości dotyczące finansowania, odpowiedzialności za kształt kampanii, która zwłaszcza w mediach publicznych była żenująca). Ustawa o referendum ogólnokrajowym nadaje się do zasadniczych poprawek, a politycy powinni kilka razy pomyśleć, nim kolejne referenda zarządzą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj