Awantura w Sejmie. Ustawa o uzgodnieniu płci do kosza
Podczas porannego posiedzenia sejmowych komisji, które miały wydać opinię w sprawie weta prezydenta pod ustawą o uzgodnieniu płci, posłowie najpierw je przyjęli, a później odrzucili. Ostatecznie nie wybrali posła sprawozdawcy i ustawa trafiła właśnie do kosza.
Rafał Zambrzycki/Kancelaria Sejmu RP

– To, co w tej chwili się dzieje, pokazuje, że PSL szykuje się do koalicji z PiS. Platforma przestraszyła się tego, że może przegrać odrzucenie weta i sztuczkami doprowadziła do tego, że nie będzie głosowania. W ten sposób ustawa trafia do kosza. Już wiadomo, że w następnym Sejmie nie będzie większości, aby ją przyjąć – mówiła po posiedzeniu sejmowych komisji rozgoryczona Anna Grodzka, patronka tej ustawy.

Posłowie z komisji zdrowia oraz sprawiedliwości i praw człowieka zebrali się w piątek rano. Podczas wczorajszego posiedzenia nie potrafili uzgodnić, co zrobić z zawetowaną przez prezydenta ustawą. Przerwy w obradach komisji, aż do piątku, do rana, zażądała posłanka PO Krystyna Skowrońska. Mówiła, że Platforma potrzebuje jeszcze czasu, aby się naradzić w tej sprawie.

W piątek prowadzący posiedzenie połączonych komisji sejmowych Tomasz Latos (PiS) rozpoczął je od razu od głosowania. Jednak część posłów próbowała zgłaszać wnioski formalne. Latos ich nie uwzględnił i najpierw przeprowadził głosowanie w sprawie weta prezydenta, a następnie w sprawie wyznaczenia posła sprawozdawcy.

– Uznaję, że wydaliśmy opinię negatywną dla ponownego przyjęcia ustawy o uzgodnieniu płci – oznajmił poseł z PiS. W związku z tym Joanna Mucha (PO) odmówiła bycia sprawozdawcą. Kolejne kandydatury: Stanisława Piotrowicza (PiS), Anny Grodzkiej (niezrzeszona) i Anny Zalewskiej (PiS) – posłowie odrzucali w głosowaniach.

W końcu, po przerwie, posłowie przegłosowali zmianę prowadzącego obrady komisji i przewodnictwo przejęła Stanisława Prządka (SLD). Potem przegłosowali wniosek posła PO o powtórzenie głosowania. W ponownym większość posłów opowiedziała się za odrzuceniem prezydenckiego weta. Ale i tak nie udało im się wyznaczyć sprawozdawcy. Przepadły kandydatury Piotra Chmielowskiego (SLD), Anny Zalewskiej (PiS) i Anny Grodzkiej, a poseł PO Andrzej Orzechowski z PO odmówił.

I tak komisja przerwała obrady, a ostatnie sejmowe głosowania w tej kadencji, na których mogłoby dojść do głosowania prezydenckiego weta, rozpoczęły się zaraz po posiedzeniu komisji. Ustawa o uzgodnieniu płci trafiła do kosza.

*

Czytaj także: O co chodzi w tej ustawie?

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj