Kukiz krytykuje Zandberga za koszulkę. I co z tego, że z Marksem?
T-shirt Zandberga
Rockmeni mają to do siebie, że nie zawsze panują nad emocjami. Na scenie to nie problem, w polityce to oznaka niedojrzałości.
Facebook

Kampania wyborcza ma też momenty groteskowe. Paweł Kukiz wytyka Adrianowi Zandbergowi, że nosił koszulkę z podobizną Karola Marksa. Nie wspomina, że nosił dawno temu, kiedy zaczynał się udzielać w polityce na radykalnej lewicy. Nie wnikam, jakie koszulki nosił i nosi Kukiz. Zauważyłem, że lubi galanterię powstańczo-patriotyczną, ale nie wyciągam z tego wniosku, że szykuje nowe powstanie warszawskie.

Marks Marksem, kampania kampanią. Argument z koszulką jest słaby. Dowodzi, że Kukiz nie ma zbyt wiele do zaproponowania, więc chwyta się sztuczek ad personam. Tak jak zrobił to podczas wtorkowej debaty telewizyjnej, atakując premier Kopacz, że jej córka ponoć chce wyjechać z Polski, co Kopacz zdementowała.

Rockmeni mają to do siebie, że nie zawsze panują nad emocjami. Na scenie to nie problem, w polityce to oznaka niedojrzałości. Kukiz nie dodał także, a to już sprawa naprawdę polityczna, że Zandberg zerwał ze swym wcześniejszym środowiskiem, bo mu się nie podobało, że ma słabość do Putina, zresztą tak jak część polskiej prawicy.

Kiedy sam wchodziłem w dorosłe życie, koszulki z Marksem czy Janem Pawłem II nie były noszone. W tym samym czasie Antoni Macierewicz był zafascynowany Che Guevarą i rewolucyjną partyzantką miejską. Pewno by nosił wtedy koszulkę z Che, gdyby to było możliwe, a nie było, gdyż Polska Ludowa takich fanaberii nie tolerowała. Czy z tego wynika, że dzisiejszy Macierewicz jest entuzjastą rewolucji kubańskiej?

A na koniec – koszulka z Marksem to jednak nie koszulka z Leninem czy Stalinem. Znaj proporcję, panie Kukiz.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj