Kelnerzy historii
Co tam, panie, w IPN – sztandarowej instytucji prawicy?

Jak się dowiadujemy z rozmowy z prof. Sławomirem Cenckiewiczem (tygodnik „Najwyższy Czas!”), istnieją co najmniej trzy typy historyków: niepodległościowcy, patriotyczni oportuniści oraz stronnicy frakcji jedwabieńskiej. Do tego dochodzą nieudacznicy z IPN. Ponieważ nie wszyscy czytelnicy mogą kojarzyć profesora C., warto przypomnieć, że ma on na rozkładzie Wałęsę, WSI, a w wolnych chwilach alarmował, że Instytut Pamięci Narodowej „przechodzi na pozycje lewicowe”, ponieważ wydał m.in. zbiór prac magisterskich pod wspólnym tytułem „Seks w PRL”, napisanych pod nadzorem prof. Marcina Kuli, który „relatywizuje komunistyczny totalitaryzm, patrzy z zakłamanej perspektywy i psuje jakość polskiej historii”. Jasne?

Tym razem profesor skupił się na IPN, kuźni polityki historycznej, niewyczerpanego źródła witamin dla niepokornych i nienasyconych – PP. Gargas, Gmyza, Kani, Targalskiego i innych.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj