Światopoglądowe kroki milowe
W czerwcu tego roku Platforma Obywatelska uchwaliła ustawę o in vitro, PiS nie jest z tego zadowolony i już zapowiada zmiany.
ktsdesign/PantherMedia

W czerwcu tego roku Platforma Obywatelska uchwaliła ustawę o in vitro, PiS nie jest z tego zadowolony i już zapowiada zmiany.

Szefowej PO Ewie Kopacz udało się to, czego Donald Tusk, w imię świętego spokoju, w partii zrobić nie chciał. Najpierw w lutym po sejmowych bojach, po dwóch latach od podpisania przez Polskę Konwencji o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet, Sejm wreszcie ją ratyfikował. Sejmowa większość nie dała wiary demagogicznym argumentom prawej strony sali, że konwencja zagraża tradycyjnej rodzinie, prowadzi do „seksualizacji dzieci”, jest promowaniem homoseksualizmu i szkodliwego feminizmu. PO poszła za ciosem i po latach ustaleń, ścierania się w wewnątrzpartyjnych zespołach, wreszcie w czerwcu tego roku uchwaliła ustawę o in vitro. Dzięki tej ustawie z procedury in vitro mogą korzystać małżeństwa i osoby we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj